erg erg
270
BLOG

Drzwi Gnieźnieńskie

erg erg Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

Wczoraj w Gnieźnie poszedłem do Katedry. Kupiłem bilet i dołączyłem do grupy z przewodnikiem. Grupa składała się z dzieci około 10-12 lat. Podeszliśmy do sarkofagu Św. Wojciecha, zanim przewodnik otworzył usta w ruch poszły komórki i aparaty cyfrowe. Różnego rodzaju odgłosy towarzyszące robieniu zdjęć, oraz ciągłe poszukiwania dobrego miejsca do właściwego ujęcia, uniemożliwiały pracę przewodnikowi. Po uspokojeniu grupy wysłuchaniu tego co miał do powiedzenia przewodnik przeszliśmy do pomieszczenia z Drzwiami Gnieźnieńskimi. Zabytek klasy zero, misternie wykonany ponad 800 lat temu. Nie był w stanie zachwycić grupy uczniów tak jak zachwycił ich gruby czerwony sznur oddzielający ekspozycję od zwiedzających.

Jaki jest sens opowiadania dzieciakom o tym co działo się 1000 lat temu? Dzieci nie były w stanie skupić się na danym obiekcie przez kilka minut. Nie są w stanie wyobrazić sobie tak odległego horyzontu czasowego. Drzwi które są skarbem narodowym niestety nie miały tak intensywnego koloru jak sznur. Niestety żadna z dwudziestu czterech scen, przedstawionych na drzwiach, nie poruszała się, nie świeciła zmiennym jaskrawym światłem i te kolory jakieś takie; ...brązowe - bez sensu :-))

Wydaje mi się, że takie dzieciaki lepiej czułyby się w górach gdzie mogłyby wejść na jakieś wzniesienie, przejść jakiś wąwóz zmęczyć się, wyszaleć. nikt nie musiałby ich ciągle uspokajać, krzyczeć, upominać.

erg
O mnie erg

krytyczny i powściągliwy

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Technologie