eri eri
59
BLOG

Moje zdziwienie. Większe, mniejsze i brak zdziwienia…

eri eri Rozmaitości Obserwuj notkę 8


W sobotę oficjalnie poświęcono Monument Matki Bożej Miłosiernej w Konotopiu ufundowany przez miliardera Romana Karkosika i jego żonę Grażynę. Pomnik powstał jako ich wotum wdzięczności.

Figura Maryi ma ponad 55 m wysokości i jest większa m.in. od słynnej figury Jezusa w Rio de Janeiro. Na wysokości ponad 15 metrów znajduje się taras widokowy.

Na uroczystość przybyły tłumy pielgrzymów oraz zaproszeni goście z Lechem Wałęsą na czele a także helikoptery, z których obsypano pomnik płatkami róż.

Lech Wałęsa powiedział w krótkim wywiadzie przed mszą, że przede wszystkim cieszy się z tego, iż może brać udział w takim wydarzeniu.

Punktualnie w południe rozpoczęła się msza święta pod przewodnictwem biskupa włocławskiego Krzysztofa Wętkowskiego (poświęcenie monumentu odbyło się zaraz po jej zakończeniu).

Mnie zastanawia jedno. Czym powodowana była wdzięczność fundatorów pomnika, skoro jest on największym tego typu obiektem sakralnym na Starym Kontynencie? Większym od figury Jezusa w Rio de Janeiro? Ogromną właśnie wdzięcznością, czy raczej chęcią zaistnienia w pamięci ludzkiej: „To MY, nie chwaląc się to uczyniliśmy! Pobiliśmy stary rekord!”

Ale w tej swej trudno rozpoznawalnej pysze, fundatorzy nie pomyśleli o jednym. Pomnik Maryi – Matki Bożej jest wyższy od pomnika Jej Syna – Syna Bożego Jezusa Chrystusa! Idziemy na wyścigi? Maryja ma być ważniejsza od Boga?

Dlatego właśnie tak dziwię się bezkrytycznemu zachwytowi naszych duchownych. Bo zachwytowi wiernych reprezentujących tzw. religijność ludową dziwię się mniej. Podobnie jak zachwytowi dziennikarzy telewizji Republika, dziennikarzy telewizji wPolsce 24 oraz politykom PiS. Taka właśnie jest ich wiara!

Natomiast zachwytowi tego gostka ze znaczkiem Matki Boskiej wpiętym w klapę marynarki nie dziwię się wcale a wcale…

eri
O mnie eri

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Rozmaitości