Polska z racji swojego połozenia geograficznego zawsze była ,jest i pewnie długo będzie miejscem gdzie scieraja się wpływy dwoch przeciwstawnych cywilizacji- łacinskiej i bizancjum.
Zauwazmy ,ze im dalej na wschod, w kierunku Azji , tym wieksza tolerancja społeczenstwa dla władzy autorytarnej. Są nawet tacy ,którzy twierdzą ,ze krajami arabskimi nie da się rządzic inaczej niż silną ręką , na granicy totalitaryzmu...
Rzeczpospolita pod tym względem jest krajem nieco skomplikowanym - z jednej strony , cięzko nam zaakceptować silną władze i mamy duzy sentyment do idei społeczenstwa obywatelskiego , którego kolebką jest kultura łacinska .Przykładem na to niech będzie fenomen a potem wielki sukces „Solidarnosci”....Z drugiej strony , jest wrod nas tendencja w kierunku odrotnym ,własciwa kulturom wschodu ...Wystarczy pojezdzic srodkami komunikacji miejskiej , porozmawiac z taksowkarzem czy zagadac Panią z kiosku kupując gazete , żeby poznać powszechnie panuący poglad ...
...powinien przyjsc jakiś „mocny człowiek”typu Piłsudski albo Dzierzynski [ sic!!!] , chwycic wszystkich za pysk i wyprowadzić kraj na prostą ,bo inaczej to się Panie nie da...
W taką filozofie własnie wpisuje się ostatnie zachowanie premiera Tuska w sprawie tzw dopalaczy...Jawi się nam zatem premier jako ojciec narodu , zbawca niewinnej , ogłupiałej i wykorzystywanej przez okrutny system młodziezy...I trzeba przyznać nie jest to nowosc na naszym „politycznym rynku” . Jest wśród naszych rządzących pokusa, żeby się tak narodowi prezentować. Gołym okiem widać ,ze zarówno Tusk jak i Kaczynski celują w tego rodzaju polityce wizerunkowej brawurowo. Wszak metodyczna praca na rzecz obywatela jest znacznie bardziej wymagająca niz nasyłanie policjantow i grzanie sie w swietle fleszy jako zbawca narodu... Poza tym ,zeby zbawiac narod najpierw trzeba wyhodować patologie...i tu w sukurs rządzącym przychodzi sejm ze swoimi ustawami...
A ja się tak zastanawiam... może obecny klincz polityczny wynika z owego dualizmu spowodowanego naszym połozeniem na granicy dwoch swiatow ? Z jednej strony „niech zyje wolność i swoboda” , z drugiej w „wodzu prowadz nas”... Kto wie?
I na koniec ...druga strona medalu. Z tą decyzją Tuska jest podobnie jak z działalnoscią Owsiaka...Pomaga wielu ale najbardziej sobie...I trudno ich (Tuska i Owsiaka) za to potepiać w czambuł. Zwłaszcza gdy się widzi zamkniete sklepy z dopalaczami i stojące w szpitalach dziecięcych respiratory sygnowane przez WOŚP...
No własnie ...taka jest ta nasza Polska schizofrenia...


Komentarze
Pokaż komentarze (9)