eryk wiking eryk wiking
395
BLOG

Dryfujemy.Może wojna domowa oczysci sytuacje?

eryk wiking eryk wiking Polityka Obserwuj notkę 10

 

 

    20 lat niepodległej , przynajmnej wg niektórych Polski i co? I nic. Uwłaszczona agentura, brak lustracji, nienawiść głownych konkurentow politycznych wobec siebie i coraz wyrazniejszy podział w społeczenstwie...Własciwie to już nie podział, tylko przepaść ,ktorej prawdopodobnie zasypać się nie da przez długie lata. W poł roku po katastrofie smolenskiej, po niedawnych incydentach czy jak kto woli rozruchach pod Pałacem Prezydenckim, marszach z pochodniami  etc , należy chyba zadać sobie pytanie dokąd zmierzamy ?

Czy nasz kraj dryfuje czy jest to może swiadomy kurs narodu w strone rozliczenia się z niezałatwioną przeszłoscia a wojna polsko-polska nie jest efektem chwilowej emocji czy zbiegow okolicznosci a naturalną dziejową koniecznoscią.

 

 

Ile razy w ciągu ostatnich miesiecy słyszałem opinie , głownie ze strony zwolennikow PiS, ze czas skonczyć z tolerancją dla obłudy, ze nadszedł czas wojny , pisał nie będę. Każdy kto rozmawia z innymi, kto podejmuje dyskusje tu na Salonie czy tez w realu wie ,ze taka opinia jest powszechna.

Stary to jest wojna albo my albo oni-

od jakiegoś czasu takie słowa nie sa w naszym kraju zarezerwowane tylko dla sensacyjnej beletrystyki ale coraz czesciej stają się „argumentem” w dyskursie na tematy polityczne i stałym elementem opisu emocji towarzyszacych decyzjom rządu i opozycji. Z tego co czytam nawet naszej salonowej kolezance Ufce , znanej z cietego ale dotad parlamentarnego jezyka puszczają nerwy i zaczyna bluzgać ...Czego w takim razie się spodziewać po hutnikach czy gornikach?

Wygląda na to ,ze wychodzą na wierzch wieloletnie zaniedbania i wyczerpuje się formuła „aksamitnej rewolucji”. Przez wiele lat srodowiska zwiazane z GW przekonywały nas ,ze powinismy być dumni z tego ,ze doprowadzilismy do zmiany systemu bez przelewu niepotrzebnej krwi. Przy wielu ułomnosciach tego stanowiska  z jednym się można było zgodzić-dobrze jest kiedy nie giną ludzie. Problem jednak w tym , ze nic w przyrodzie nie ginie. Złe emocje- ukrywane , tłumione przez znaczną czesć społeczenstwa przez lata , odbijąją się teraz czkawka i wychodzą na powierzchnie  w postaci  konfliktu ,ktorego jestesmy mimowolnymi swiadkami.  Od wielu lat widać ,ze michnikowa koncepcja grubej kreski bardziej się nadaje do bajek o dobrych wrozkach niż do wdrazania w zycie prawie 40 milionowego narodu.

Doigralismy się . Teraz mamy taki pasztet, ze nie wiadomo jak go gryźć. Pisałem już kiedyś o tym i pewnie nie tylko ja ,ze obecna sytuacja w Polsce to PAT. Nie ma sensownego ruchu. Ktoraś ze stron konfliktu musi zrezygnować i odejsć a chetnych jakoś nie widze...Co w takim razie?...

...Coraz czesciej dochodze do wniosku ,ze rewolucja bezkrwawa to ułuda. Jak obserwuje nastroje ostatnich miesiecy w Polsce , to zaczynam dochodzić do wniosku ,ze najjlepszym rozwiazaniem będzie dokonanie tego czego nie udało nam się zrobić 20 lat temu...

Miałem kiedyś taki zwyczaj z którego powoli wyrastam, ze jak się nie dało dogadać z konkurentem który aspirował do tego samego stanowiska merytorycznego co ja a argumentow już ani jeden ani drugi nie chciał słuchać rozwiązywalismy to w sposób najprostszy z możliwych. Mordobiciem. Sposób prymitywny ale skuteczny. Mój ówczesny adwersarz , wzglednie ja ,musiał się pogodzić  z wygraną bądź przegraną i górę brało stanowisko tego , który lepiej potrafił przy...lić. Może było to momentami niesprawiedliwe ale było w tym zjawisku coś  urzekająco harmonijnego. Natura w czystej postaci. Dziś bysmy to nazwali „rozwiązanie ekologiczne”.

W Polsce sytuacja być może dojrzewa do tego ,żeby zastosować teog rodzaju rozwiazanie. Widać gołym okiem ,ze strony nie są w stanie się dogadac. Kombinują jak zniszczyc przeciwnika. Posługują się przy tym takimi metodami przy których moja niegdysiejsza naparzanka jest dziecinną igraszką.

Ze nie? Ze to niehumanitarne? dzikie? Nieludzkie,ordynarne, pospolite?

 Jak to mawiał pewnie mędrzec ulicy , którego miałem okazje znać jakiś czas temu

 Nie po to nam Bozia rece dała ,zebysmy się kłocili...!

No! I z głowy. I nie będziemy tracic czasu. Nie bedziemy przygladać się z coraz wiekszym zazenowaniem jak obie strony konfliktu chwytają się coraz bardziej smierdzących metod nie cofając się nawet przed rozgrywaniem smierci ofar katastrofy. ( po jednej i po drugiej stronie ,żeby nie było)

Po postu niech ci zdeklarowani po obu stronach sporu ideologicznego wyjdą na ulice i prosze bardzo...łomot. A ja i pewnie jeszcze paru innych będziemy się przygladać ...kto piekniej walczy , kto jest silniejszy i kto wygrywa.Od razu pisze –nie mam zamiaru się angazować po zadnej ze stron. No chyba ,ze ktoś mnie zaczepi i odpryskiem dostane-wtedy oddam. Ale nie wczesniej.

Chcecie wojny to się lejcie. Wyglada na to ,ze inaczej się nie da. Nudzi mnie już ta wasza wojenka. Jak pomysle sobie ,ze mam być swiadkiem tego skakania sobie do gardeł przez nastepne kilka czy kilkanascie lat , to naprawde robi mi się niedobrze. I jeszcze jeden cytat. Tym razem z filmu. Jest taka scena w filmie „Wsciekłe Psy”- Quentina Tarantino kiedy postać- Blondyn, grany przez Michaela Madsena zwraca się do Białego (Harvey Keitel) w sytuacji kiedy dochodzi miedzy nimi do ostrego sporu słowami...

Będziesz tak szczekał szczeniaczku czy zaczniesz gryźć?

Polecam ten cytat wszystkim miłosnikom rozwiazan siłowych i rozliczenia się z pozostałą czescia narodu za pomocą wojny.

Eryk wiking.

eryk wiking
O mnie eryk wiking

Ten blog bierze udział w konkursie na blog 1000-lecia.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka