Po raz pincet pindziesiąty dziewiąty w historii , Ruskie nas rozegrali. Swoiste deja vu.
Bodaj co drugi post na blogu czy komentarz , traktuje o tym jak to jego autor dostał od Anodiny w twarz. To już jest jakaś edpidemia choroby policzkowej.
Wielu Polakow , każdy z osobna poczuło się osobiscie dotknietych tezami z raportu MAK.
Apeluje...Bez histerii...A czego się moi mili spodziewaliśta? Że wyjdzie Anodina i co powie?
Proszę panstwa według nas , samolot z polskim prezydentem rozbił się w wyniku zamachu...Prawdopodobnymi sprawcami tego aktu są Putin z Miedwiediewem przy czynnym udziale władz RP...
Od początku było wiadomo ,ze wartość raportu komisji pod przewodnictwem Anodiny będzie co najmniej licha. Nie ma co drzeć szat , tylko trzeba sie zastanowić co teraz można zrobić...
Scenariusz jak zawsze taki sam...Moskale wbijaja nam szpile, wycofują się po cichu a u nas krzyk i rwetes i larum graja z którego nic nie wynika ...Bo niby co będzie z tego ,ze pokrzyczymy „Hanba”...To co zwykle...Polacy rzucaja się sobie do oczu nawzajem a w świat idzie info , ze pijany polski generał rozwalił samolot.
-NA stos z Tuskiem z Komorowskim z całym rządem...!!!...
Czy naprawde myslicie ,ze pospolite ruszenie jest w stanie cokolwiek załatwić ? Nie te czasy...nie te obyczaje...
Poczekajmy co powie Donaldu i bez paniki...Co prawda już jestesmy w czarnej d*** ale z kazdej sytuacji jest jakieś wyjscie...
Osobiscie proponuje dziennikarzom pojsć tropem nieobecnego lidera w kokpicie...
Ruskie twierdzą ,ze Polacy go nie chcieli a ponoć prawda jest taka ,ze Ruskie nam go nie dali.
Nie twierdze ,ze to musi coś oznaczać ale tu jest coś nie tak...
Metodycznie trzeba działać a nie wywijać szabelką , bo z perspektywy Ruskiego wywiadu , robimy dokładnie to czego oni od nas oczekują...Zaskoczmy ich choć raz ....madroscią a nie opacznie rozumianą odwagą.
Pomyslcie o tym.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)