Rzeczywistość a politpoprawność.
Ja wielka panuje otchłań miedzy tymi dwoma bytami , mogliśmy sie przekonac wczoraj podczas obrad sejmu z udziałem miedzy innymi posła Biedronia. Najkrocej strescić to możnaby tak...Poseł Biedroń przemawia a na sali panuje mimowolny ,ledwie tłumiony brecht. Uzywając języka reportażu " Biedroń został potraktowany wyjątkowo niepoważnie"
A dziś , cała postępowa , wychowana na popkulturowej papce , kołtuńska Polska , wstrzymuje oddech i nie kryje oburzenia...Tefałenosko-wyborczowy dziennikarz Węglarczyk na antenie TVN 24 nazywa posłów VII kadencji sejmu prostakami.
Oczywiscie nie ma na myśli wszystkich .Prostakami rzecz jasna nie są w tym wypadku poseł Biedroń , Palikot i reszta z czterdzistu rozbojników , jak mawiają o nich dziennikarze. O nie...Prostakami jest cała rteszta. Potępiającemu takie zachowania z ekranów telewizorów Durczokowi ani przez moment nie przyjdzie do głowy ,ze oto nie mamy do czynienia z żadnym aktem podłości czy znieczulicy , tylko zwykła reakcją , żywego i zupełnie normalnego człowieka. Człowieka , ktory mimo nakładanego od lat pancerza polit-poprawnosci nie dał rady i zareagował w jedyny naturalny , cywilizowany sposób. Smiech to zdrowie. Ale poseł Biedroń poczuł się dotkniety...
Facet ,ktory swoją karierę zawdzięcza głownie opowiesciom na temat swoich seksualnych upodobań , dziwi się , ze po wyjsciu na sejmową trybunę i powiedzeniu "To jest poniżej pasa " wywołuje takie reakcje jakie wywołuje...
Napiszę tak...Dziwię sie ,ze poseł Biedroń się dziwi.
Reakcja posłow z jaką mielismy wczoraj do czynienia nie jest efektem zbydlęcenia elit , upadku obyczajów czy jak chcą narzucające "szarm i szyk" durnowate i stabloidyzowane do granic media - braku tolerancji... Przeciwnie... Jest to klasyczny przykład caraz silniejszego rozdzwięku miedzy szarą rzeczywistoscią a wydumaną przez pięknoduchych pseudointelektualistów , politpoprawnoscią.
I dobrze. Dzieki temu mogliśmy sie przekonać ,ze obecni parlamentarzysci są żywymi ludźmi , bo przyznaję, czasem miewałem pewne wątpliwosci.



Komentarze
Pokaż komentarze