Dzisiejszy spór miedzy "Solidarną Polską" a PiS-em dostarcza nam nieco wiedzy na temat ideowych niuansów środowisk związanych z Prawem i Sprawiedliwoscią. A prawda jest dla mnie od zawsze oczywista. Otóż lwia część wyborcow PiS-u , zarówno tego z Ziobrą jak i tego bez Ziobry , to w istocie elektorat z mocnym sensymentem w kierunku socjalizmu.Tej oazy bezpieczeństwa prostego ludu miast i wsi.W oparciu o taki właśnie elektorat Jarosław Kaczyński skrupulatnie i od lat budował swój żelbetonowy elektorat.Oczywiscie wykorzystując do tego równiez , bardzo silnie tkwiące w obywatelach naszego kraju przywiązanie do religii i poczucie patriotyzmu. To wszystko nazwał prezes sam sobie prawicą i danie było gotowe. Powstała niedawno , na bazie ideowych "zdobyczy" PiS-u Solidarna Polska - jej nazwa i główne ideowe credo także nie pozostawiają chyba wątpliwosci. Jako ekzemplum przypomnę słowa byłego bulteriera prezesa Kaczyńskiego -Jacka Kurskiego - jakie wypowiedział on był niedawno , w radio Tok Fm , tłumacząc niejako powody różnicy zdań miedzy młodymi z SP a starymi z PiS...
"Stawianie na Zytę Gilowską było powrotem do Polski liberalnej. Błędem była obniżka podatków dla bogatych. Błędem było obniżenie składki rentowej. Bo to pozostawiło w kieszeni pani Halince pracującej na kasie w Biedronce 15-30 zł miesięcznie, a Kulczykowi czy Krauzemu miliardy rocznie. Błędem było zlikwidowanie podatków od spadków i darowizn bez żadnego górnego limitu"
Czyli...? Czyli , że odkrywa się oto przed nami kolejne socjalistyczne oblicze tzw. polskiej prawicy.Kurski doskonale zdaje sobie sprawę ,ze wspomniana już przeze mnie spora część pisowskiego elektoratu , jest w istocie tworem postpeerelowskim , z ogromnym sentymentem do wszelkiego rodzaju socjalistycznych rozwiązań , o czym pisałem u siebie nie raz i nie dwa. Przypomnę moze ,ze jednym z programowych patronów Prawa i Sprawiedliwości , często przywoływanym przez prominentnych politykow tego ugrupowania , jest tyleż bohaterski co przesiąkniety do szpiku kości socjalizmem (nie mylic z komunizmem) Andrzej Gwiazda.To nie przypadek.Doceniam oczywiscie powołanie na ministra finansow Zyte Gilowską w czasie rządow prezesa Kaczyńskiego ale ta sytuacja jedynie potwierdza moją teorię ,ze nie da się uprawiać liberalnej polityki ekonomicznej z takim zapleczem jakie posiada PiS. Słowa Kurskiego po raz kolejny ukazują prostą prawdę ,ze tych dwoch żywiołow( liberalizmu i socjalizmu) nie da się połączyć w jedno. Nie da sie jednoczesnie karmić elektoratu frazesami o solidarnej Polsce i mianować na ministra finansów Zytę Gilowską.Predzej czy poźniej, ktoryś z cynicznych , politycznych cwaniaków będzie probował tę dychotomię wykorzystać.To właśnie zrobił Jacek Kurski i słusznie.Kto socjalizmem wojuje niech od socjalizmu ginie.
Jezeli prawica ma być prawicą to musi pozbyć sie balastu lewicowego myślenia. Ale to już zadanie dla kolejnych pokolen politycznych macherów.Kaczyński ugrzązł na dobre .Jego plan zbudowania liberalnej , kapitalistycznej gospodarki głosami wyborców roszczeniowych był tyleż przewrotny co niemożliwy do zrealizowania.I teraz się sypie o czym raczył nam przypomnieć wypowiadając się w radio Tok Fm specjalista od ściemy - Jacek Kurski.



Komentarze
Pokaż komentarze (108)