Kochani PT Czytelnicy!
Nie mam czasu na blogowanie, bo zarobiona jestem na amen. Byle do Wielkiej Nocy, potem jakoś może się uspokoi. Z drugiej strony pisać nie ma o czym za bardzo - smuta trwa mimo radosnych okrzyków entuzjastów. Do tego wokół zima nie popuszcza.
Cała moja nadzieja w papieżu Franciszku, którego nikt nie chce porównywać, a przecież gołym okiem widać, że jest jak Nasz Papież - i dzięki Bogu!!! Czyli znowu cała nadzieja w Ojcu Świętym - i dobrze, to lepsza nadzieja od złudzeń euroentuzjastów.
A na razie obrazek - nie pamiętam, skąd ściągnęłam, nie wiem, kto jest autorem - może ktoś pomoże? Ale piękny jest.....



Komentarze
Pokaż komentarze (32)