Najświeższą odsłonę platformerskiej paralogicznej ekwilibrystyki werbalnej powtórzył za obowiązującym w tym tygodniu esemesem minister Graś w "Kawie na ławę". Szło to mniej więcej tak: skoro nie podpisując kontrowersyjnej nowelizacji ustawy o IPN, tudzież przesyłając ją do Trybunalu Konstytucyjnego, Marszałek Komorowski kierowałby się poszanowaniem dla woli tragicznie zmarłego Lecha Kaczyńskiego, to per analogiam uszanowanie ostatniej woli Arkadiusza Rybickiego jest równie silnym uzasadnieniem dla złożenia podpisu po nowelą.
Sęk w tym, że Pan Marszałek podpisuje ustawy nie jako p.o. tragicznie zmarłego posła Rybickiego tylko jako p.o. Prezydenta!


Komentarze
Pokaż komentarze