Przeszło dwa i pół roku temu napisałem tutaj notkę pod tym samym tytułem. Pojawiła się z okazji pisowskiej ustawy zwiększającej możliwości inwigilowania obywateli przez służby.
Notka była raczej gorzka ale ponieważ jej wymowa raczej się nie zdezaktualizowała, pozwolę sobie ją przypomnieć:
Uwielbiam ten wykręt wszelkiej maści faszystów i totalitarystów - "uczciwi nie mają się czego obawiać".
Uczciwi jak wiadomo, są uczciwi. Nie przeszkadza im pokazywanie światu własnego tyłka. Tyłek jest czysty a to najważniejsze. Uczciwy nie zdradza żony ani seksu przedmałżeńskiego nie zna, prędkości nigdy nie przekracza, z przestępcami rozmów nie prowadzi, bo uczciwy z góry wie, kto jest przestępcą, więc nie rozmawia.
Uczciwy nie krytykuje raportu Maciarewicza, bo uczciwy wie, że raport jest dobry a dobrego raportu się nie krytykuje. Uczciwy nie krytykuje władzy, bo władza to już jest samo dobro a na dodatek jest jeszcze uczciwa. A uczciwy oczywiście popiera innych uczciwych, czyli swoich.
Uczciwy popiera zbieranie wszelkich informacji o obywatelach przez uczciwy rząd. Uczciwy rząd potrzebuje wszelkich informacji i chciałby je przechowywać możliwie długo. Dzięki temu nie będzie musiał się spieszyć z dochodzeniami a i dużo łatwiej przesłuchuje się nieuczciwego, który dawno zapomniał o czym rozmawiał z innym nieuczciwym 5 lat temu.
Uczciwy boi się tylko jednego. Że zmieni się rząd i na jego miejsce przyjdą nieuczciwi. Może dlatego któryś uczciwy powinien zwrócić uwagę uczciwym posłom i senatorom, że przechowywanie bilingów dłużej niż połowa kadencji sejmu może być na rękę nieuczciwym? W końcu nieuczciwi też kiedyś będą rządzić, wcześniej czy później.
No i oto rząd się zmienił, zmieniła się obsada służb. Czy piewcy ich "pompowania" nadal są tak entuzjastycznie do nich nastawieni? Oczywiście że są. Kiedy podsłuchy z "afer" wyciekły do prasy to nikt się nie przejmował, przeciwnie! To było świetne, że Kamiński niszczy PO przeciekami z podsłuchów! Tak trzymać, tak powinno być! Od tego mamy przecież służby.
Teraz jakiś łobuz wykorzystuje materiały operacyjne do prywatnych porachunków z obywatelami, których podsłuchiwał. Czy to wystarczy żeby piewców przebudzić? Gdzie tam. Wszystko jest w porządku, jedyny problem jest taki, że atakują naszych! To jest niedobre! Ale jak odzyskamy władzę i służby to już wszystko będzie w porządku. Ręce opadają...
Są jednak jaskółki. Nowy szef CBA (na razie pełniący obowiązki) jest policjantem z krwi i kości, ma w karierze etap współpracy ze NSY i daje nadzieję na bardziej cywilizowane zachowania. Kto wie, może uda mu się wychować grono współpracowników, którzy rozumieją swoją pracę jako coś więcej niż działalność polityczną innymi środkami?
Trzeba mieć nadzieję.
eumenes


Komentarze
Pokaż komentarze (16)