Opinia publiczna zajada się sałatką z Piesiewicza. Również na salonie24 grona oskarżeń i rechotów obryzgują komentatorów od lewa do prawa.
Przykre, że współpracownikom senatora z Platformy zabrakło klasy a jeszcze gorzej, że zabrakło tej gorliwości z jaką bronili innych kolegów na których ciążyły znacznie poważniejsze oskarżenia. Podaje to w wątpliwość nie tylko ich intencje ale również zwykłą ludzką przyzwoitość.
Wiele razy, panie premierze broniłem tu Pana przed różnymi kalumniami i wielka szkoda, że Pan nie potrafił stanąć w obronie swojego senatora i kolegi. Senator Piesiewicz i tak jest już w polityce skończony - nie potrzebował do tego Pana kopniaków i dobre słowo w jego obronie, choćby przypomnienie jego zasług - czy aż tak boli się Pan o własną popularność żeby publicznie jeść bulwarową padlinę?
Stracił Pan okazję, żeby zachować się godnie. Szkoda.
Korzystając z okazji dziękuję pani Esce, panu Błaszkowskiemu i innym osobom, które kojarzę raczej z obozem przeciwnym a które nie zawahały się stanąć w obronie senatora Piesiewicza.
Pozdrawiam,
e.194328


Komentarze
Pokaż komentarze (14)