Prawdę mówiąc od dawna czekałem na tę decyzję. Rezygnacja przez Tuska z prezydentury jest bowiem Platformie niezbędna - i to co najmniej z dwóch powodów.
Po pierwsze Tusk jest premierem i nie może sobie pozwolić na "ucieczkę" w prezydenturę. Od lat słyszeliśmy, że cokolwiek robił, robił tylko po to aby zostać prezydentem. Że jest leniwy, nie chce tak na prawdę rządzić, nie może przeboleć porażki, itp., itd. Tą jedną decyzją przeciął wszystkie spekulacje. To dobry znak dla wyborców Platformy.
Po drugie Platforma bardzo potrzebuje "drugiej twarzy". PiS ma braci Kaczyńskich, którzy mogą dzielić się ciężarem utrzymania firmy na powierzchni - wielu jest takich, którzy problemy PiSu zwalają na Prezydenta (Kaczmarek, przeróżne faux pas, niektóre kwestie polityczne), z drugiej strony jest wielu wyborców PO, którzy uważają Lecha za tę bardziej ludzką twarz PiSu.
Platforma nikogo takiego nie ma. Tusk jest jedyną oficjalną twarzą PO i mimo jego nadzwyczajnych umiejętności w tej kwestii po prostu musi on odczuwać zmęczenie. Wszystkie wpadki współpracowników, wszystkie problemy społeczne, wszystkie błędy piarowe - wiszą na Tusku. I potrzebuje on bardzo kogoś, kto ten ciężar przynajmniej czasami i przynajmniej w niektórych sprawach będzie mógł przejąć.
Kto byłby najlepszym kandydatem na tę funkcję? Mam swojego faworyta ale zdradzę go dopiero jutro.
e.200001
ps. niniejszym obecny blog przekroczył już 200 tys. wejść - czyli lekko licząc miałem już na salonie prawie pół miliona odsłon na wszystkich blogach. Czyli ktoś jednak klika, nawet jeśli nie czytają :)


Komentarze
Pokaż komentarze (42)