Krzysztofowi Leskiemu za dzisiejszą nierówną walkę a także panom TedSowi, Marianowi, Aminowi, Oszołomowi Jednemu, Nagle Ociemniałemu, Piotrowi Wilkinowi, Gniewomirowi a także wszystkim innym, którzy tu na salonie uparcie drążą skałę chciałbym zadedykować jeden z moich ukochanych wierszy Jonasza. A zwłaszcza tę ostatnią zwrotkę.
Dziękuję Wam i gorąco Was pozdrawiam. Idę spać.
Cztery ściany świata
Jonasz Kofta
Przed ścianą dźwięku stoją głusi
Modlą się do muzyki
Kiedy nie pragniesz, kiedy musisz
Lepiej być nikim
Przed ścianą płaczu stoją błazny
śmieszą ich cieni własnych podrygi
A śmiech ich pusty, śmiech ich straszny
Lepiej być nikim
Przed ścianą światła stoją ślepi
I patrzą bez zmrużenia powiek
O tym co świeci wiedzą lepiej
Niż zwykły człowiek
Pod ścianą straceń stoi heros
Patrzy oprawcom w oczy
Pali ostatni swój papieros
Na skraju nocy
Jest świat ze ścian rosnących w górę
W nim traci wartość słowo
Ja stoję przed zwyczajnym murem
I walę w niego głową



Komentarze
Pokaż komentarze (4)