Przeciwnicy Wałęsy muszą się strasznie bać, że w tej książce nie będzie nic nowego. Wystarczy poczytać ich wypowiedzi u Sadurskiego:
Damian:
Czym się Pan tak denerwuje?
Mordotymoja:
WZ nie wytrzymuje napięcia, ale jest przecież za młody żeby wystąpić w tej "CEGLE" jako jeden z bohaterów. Więc o co mu chodzi?
Antysalon:
skąd się biorą takie pustosłowio-profesorki?Boże daj rozum także profesorom! A może szczególnie profesorom!
kolejny tekst bzdet. Mogę sobie wyobrazić tych europejskich studencików wysłuchujących wykładów florentczyka!
Pyzol:
Widzi pan, np. ten tekst, to kolejny atak choroby - wcale nie musial pan sie nad nim meczyc. Wcale nie musial pan produkowac tego propagandowego gniota!
Luzik, Profesorze, luzik - i dobre leki.
Jak zwykle chamstwo i strach. Skąd to przekonanie, że można zadeptać rzeczywistość? Inne poglądy? Jesteście pilnymi uczniami Michnika, potraficie tylko tak jak on - zadeptać, zakrzyczeć, opluć każdego, kto ma inne zdanie.
Zybertowicz też w tym stylu coś tam perroruje ale jakie to ma znaczenie? Recenzenci np. twierdzą, że w propagandowym gniocie pod tytułem "Nocna zmiana" też są jakieś porażające fakty. A po obejrzeniu można się co najwyżej uśmiechnąć. Nie lepiej poczekać na książkę?
Książka się ukaże. Kolejnych, mocnych dowodów raczej w niej nie będzie, bo już dawno byśmy je znali, gdyby były. Niezależnie od zgromadzonego materiału niewielu też zmieni swoje przekonania co do Wałęsy, bo jedni i tak będą wiedzieć, że to bohater a inni i tak będą wiedzieć, że to "bolek".
A niektórzy dalej będą wylewać swoje frustracje na forum w głębokim przekonaniu, że są nosicielami jakiejś wyższej prawdy a mimo to, w gruncie rzeczy wszyscy mają ich gdzieś.
Doprawdy powinni zastosować się do własnych rad - "luzik, luzik i dobre leki". Tylko tyle.
e.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)