Dzisiaj w jednej z tefałenowskich audycji propagandowych,której prowadzący wyznał ongiś goszczącemu w niej Ludwikowi Dornowi,że nie podlega żadnym naciskom ze strony redakcji zagościł niejaki pan Jaruzelski Wojciech znany niektórym,jako generał,który wprowadził w Polsce stan wojenny dla dobra kraju i obywateli ma się rozumieć.
Chodziło głównie o jego refleksje na temat wizyty w Moskwie,ale szybko zeszła rozmowa na inne kwestie,dotyczące min. obecności wojsk sowieckich w PRL-u,co zdaniem generała nie miało żadnego wpływu na egzystencję obywateli,którzy szczęśliwi chodzili do pracy,uczyli się i w ogóle mieli jak u Pana Boga za piecem,
Sama data 9.5.1945 kojarzy się generałowi z wyzwoleniem przez Rosjan Polski spod nazistowskiego jarzma i o żadnej późniejszej okupacji,ani nieczystych intencjach rosyjskich dowódców wraz z ich politycznym zapleczem mowy być nie może.
Dalej może być tylko lepiej pomyślałem sobie i się nie zawiodłem,bo oto Jaruzelski pytany o to komu też odda swój ważki wyborczy głos odparł,że Napieralskiemu oczywiście dodając zaraz (ponaglany przez prowadzącego)że skoro druga tura i tak dla młodego ,,wilka,, z SLD osiągalna nie jest to zagłosuje w niej na Komorowskiego,którego wcześniej nazwał charyzmatycznym,starając się zarazem tę karkołomną tezę,podobnie jak i bratnią obecność wojsk sowieckich w PRL-u udowodnić.
Tak oto marszałek Komorowski dostanie poparcie od Wojciecha,co to podobno krew robotników na rękach ma,ale że człowiekiem honoru jest nie tylko wybaczyć mu to należy,ale i jego wyborów naśladować warto.
Tylko czekać aż obok pana Bartoszewskiego i Wałęsy w komitecie poparcia zasiądzie,ale czy tych ałtorytetów nie będzie wtedy za dużo?


Komentarze
Pokaż komentarze (17)