Dzisiaj Paweł Graś był w ,,trójce,, gościem Beaty Michniewicz.
Na pytanie prowadzącej czy na terenach dotkniętych powodzią można przeprowadzić wybory odparł(cytat z pamieci) :w Polsce i tak frekfencja nie jest najwyższa,gdyż wielu nie idzie głosować więc nie ma problemu.
Zastrzegam,że nie oddałem dokładnie słów rzecznika rządu(kto chce znajdzie ,,trójka,, 17:45),ale postawiła mnie ona na nogi,ponieważ nie sądziłem,że można się zdobyć na taki cynizm .
W podobnym tonie wypowiadał się w telewizji(gdzie Andrzej Wajda ma przyjaciół) Daniel Passent tłumacząc,że tereny dotknięte powodzią to niewielki stosunkowo obszar.
Jak się to ma do słów Cimoszewicza z 1997r.?
Nijak.Wtedy Cimoszewicz zapłacił wysoką,polityczną cenę.Dzisiaj wypowiedź p.Grasia zdaje się przejść niezauważona.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)