Nie jestem pewien,ale wydaje mi się że we wtorkowych ,,Wiadomościach,, jako jedynym serwisie informacyjnym w kontekście pojawienia się Jarosława Kaczyńskiego w sądzie pokazano jego zawiadomienie o rozprawie z nadrukiem(pieczątką) KONIECZNOŚCI OSOBISTEGO STAWIENNICTWA.
Nie jestem prawnikiem i nie wiem czy jest to standardowy proceder związany ze specyfiką sprawy,ale jeśli nie to czy nie uzasadnione byłoby pytanie o to,czy Sąd nie wykonuje zadań poza swoimi kompetencjami,gdyż jak wiadomo Kaczyński musząc pojawić się w sądzie nie mógł pojechać,albo musiał się spóźnić na konwencję wyborczą.
Niestety nie podano czy wniosek Bronisława Komorowskiego też opatrzony był podobnym ,,aneksem,,.
Inna kwestia to ta,którą podjął jeden z komentatorów życia publicznego,a mianowicie,że czyn Kaczyńskiego być może nie wypełniał definicji kłamstwa,a co najwyżej może być podciągnięty pod mówienie nieprawdy,a to subtelna różnica.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)