Piotr Zareba wychwala Tuska za przemówienie,które miało być majstersztykiem propagandy.
Było i owszem i premier łaskaw był odnieść się także do wywiadu Halickiego,ale czy był on wyrazem szczerej troski posła PO o sytuację w partii,czy może jednak PR-ową zagrywką,która miała pokazać dzisiaj Tuska jako tego,który krytycznie nastawionych nawet awansować potrafi.
Czyż taka mała ,,ustawka,, medialna nie mieści się w kanonie propagandy partyjnej Tuska i to na dzień przed konwencją?
I tak Donald może znów punktować na tle Kaczyńskiego,który potrafi jedynie zawieszać,a podczas gdy on krytykę nie tylko dopuszcza,ale nawet da awans.
Słońce Peru świeć nam wiecznie,bo my służyć tobie zawsze będziem zdają się po słowach premiera wołać jego wyznawcy,a komentarzy o pragmatyzmie politycznym premiera zwłaszcza w stacji,gdzie Wajda ma przyjaciół zapewne nie ma końca.
A może jest to tylko kolejny etap igrzysk dla tych co to z dużych miast,ale nie koniecznie wykształconych?


Komentarze
Pokaż komentarze (7)