Blogerowi Bernardowi zawdzięczamy dzisiaj wnikliwą syntezę manipulacji,jakiej dopuściła się pewna stacja prywatna,a za nią chórem inni tzw.dziennikarze.
Nawiasem sprawa ta pokazała kto traktuje kogo jako źródło informacji i jak święcie przekonany jest o jego rzetelności.
Oczywiście możliwa jest też sytuacja odwrotna,gdzie owa stacja jest uważana za nierzetelną,ale inni nie mają wyjścia i czerpią z niej swą wiedzę o świecie,albo inspiracje do wywiadów i telewizyjnych wystąpień.
Chciałem jednak o czymś innym,otóż jak wszyscy piętnujący grę operacyjną pewnej ,,dziennikarki,, i po niej innych jej podobnych i polityków mają rację tak niedługo zostaną zapewne przez tych,których słusznie napiętnowali uznani za nienawistników.
Dlaczego?
Bo stacja przeprosiła(że nieadekwatnie do wyrządzonej szkody to inna sprawa) i teraz dalej ją atakujących odsądzi od czci i wiary,bo przecież właśnie uznała swój błąd i dalsze ,,czepianie się,, odnotuje jako pastwienie się na niewinnej dziennikarce i stacji,która ją zatrudnia i zatwierdziła zapewne jej program.
Wszyscy wiemy skąd wyrastają nogi właścicieli tej stacji i jaką pałają miłością do Kaczyńskiego,IV RP i lustracji należy więc wyjść z założenia,że zarówno dopuszczenie spreparowanego materiału do emisji,jak i tłumaczenie jego manipulacyjnego charakteru możemy wsadzić między bajki,ale z byciem w racji,a społecznym odbiorem tejże przez pokłady społeczne znad Wisły przez takie manipulacje zindoktrynowanych to inna sprawa.
Sądzę więc,że stacja,gdzie reżyser ma przyjaciół przejdzie wnet do ofensywy w obronie swojej bojowniczki frontu ideologicznego robiąc z niej i siebie samej ofiarę nagonki prawicowych siepaczy,a ci,którzy o niej pisali zostaną napiętnowani,ale czy nie przyzwyczailiśmy się już do tego jak długo istnieje ta stacja i pewna ogólnopolska gazeta?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)