Beata Michniewicz w radiowej ,,trójce,, zaprosiła panie Kidawę-Błońską i Beatę Szydło.
Ta druga naciskana musiała się tłumaczyć czy za to co się stało nie jest współwinny PIS?
Jednak aktualny wymysł politpoprawności podsunęła Kidawa-Błońska mówiąc,że:
,,zginął pracownik biura poselskiego i nie mówmy,że biura poselskiego przedstawiciela PIS,bo nie ma to znaczenia,gdyż ofiarą mógł paść równie dobrze pracownik innego biura,,(cytat niedosłowny).
Pozostałe komentarze w misyjnym radiu skupiają się na ,,skandalicznych,, słowach Kaczyńskiego,więc ,,przykrywka,, odciągająca uwagę od podżegaczy PO jest gotowa.
Dobrze się zaczyna i koniec też już jest do przewidzenia.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)