,, Zrobimy eksperyment: Ja bardzo serdecznie przepraszam. Jestem skłonny przeprosić za Janusza Palikota, Antoniego Macierewicza, Jacka Kurskiego, Stefana Niesiołowskiego, za siebie i zobaczymy, co z tego wyniknie. Jest pani przekonana, że teraz się zmieni stanowisko Jarosława Kaczyńskiego?,,
Oto słowa Prezydenta wszystkich Polaków,którego hasłem kampanijnym było,,zgoda buduje,, wypowiedziane wczoraj podczas pogawędki w jego jak domniemam ulubionej stacji telewizyjnej.Słowa te,pełne ironii doskonale współgrają z czystymi intencjami,jakie przyświecały zapewne Prezydentowi wczoraj,kiedy usilnie chciał zaprosić premiera Kaczyńskiego na rozmowę o złagodzeniu języka w debacie publicznej.
Prezydent po tych słowach najwyraźniej ukontentowany dobra zabawą dodał jeszcze
,,Chce pani żebym jeszcze raz przeprosił!? Dobrze, bardzo serdecznie przepraszam, bardzo serdecznie przepraszam!,,
Ale,żeby nie było wątpliwości co do czystych intencji Bronisława Komorowskiego dodał rzucił na koniec:
,,To jest droga donikąd. Do którego roku mam się cofnąć? Do 1989?,,
Taka postawa kogoś,kto zrobił swoimi doradcami ludzi dawnej UD/UW nie koniecznie musi dziwić,ale jeśli skonfrontuje je z wymaganiami,jakie stawiano śp. Lechowi Kaczyńskiemu,że powinien wznieść się ponad polityczne podziały,które były formułowane również przez obecnego Prezydenta to można mieć już pewien dyskomfort i zastanawiać się,czy hasło wyborcze Komorowskiego nie było przypadkiem pustym sloganem,a jego postawa po elekcji li tylko reprezentowaniem pewnej grupy politycznej i jej metod uprawiania polityki?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)