W ostatnią sobotę Igor Janke skrytykował pomysł Prawa i Sprawiedliwości odnośnie monitorowania internetu pod kątem treści nawołujących do czynów podlegających pod KK.
Dziś do tego grona dołączył redaktor Warzecha,ale czegoś tu nie rozumiem,bo nie dalej jak w niedzielę szef KRRiT Jan Dworak zapowiedział powstanie specjalnej grupy monitorującej internet pod kątem tego,co chciał uczynić PIS.
Dlaczego ten fakt pozostał bez echa,a Pan Warzecha odnosi się do pomysłu,który w swej istocie byłby tylko namiastką tego,co proponuje Jan Dworak i pani Bajer zjednoczeni we froncie walki z chamstwem i agresją?


Komentarze
Pokaż komentarze (7)