Jeśli ktoś zmarnował wczoraj czas,jak ja oglądając polski ,szajsowaty mainstream dowiedział się przynajmniej jednego.
Oto bowiem ruszyła propagandowa podbudówka pod przyszłe zmiany prawa,a nawet Konstytucji jeśli chodzi o prawo do zgromadzeń.
Dlaczego tak uważam ?
Za blisko rok grozi nam Euro 2012.
Jak wiadomo będzie kłopot z autostradami ,a właściwie całą infrastrukturą drogowo - kolejową,co spowodować może chaos ,a tym samym w ten,czy inny sposób objawiające się niezadowolenie grup kibiców.
Do czasu rozpoczęcia Euro 2012 może znacznie pogorszyć się sytuacja życiowa i to szerokich zasobów ludzkich w naszym kraju,co tez doprowadzić może do niekontrolowanego wybuchu nastrojów.
Ponieważ wszyscy wiemy,jak ważne jest udane Euro 2012 (pod względem organizacyjnym ) dla Donalda Tuska ( który będzie się w niedalekiej przyszłości starał o wysoką posadę w EU ) należy poważnie wziąć zapowiedź prezydenta Komorowskiego odnośnie chęci zmiany prawa pod kątem większej odpowiedzialności organizatorów za poniesione szkody mienia publicznego i nie tylko.
Zmiany w prawie są dla obecnej ekipy knieczne jeszcze z innego powodu,a to takiego,że trzeba się liczyć z tym,że min.Rostowski któregoś pięknego dnia nie wytrzyma i przyzna dajmy na to,że ,,kłamaliśmy rano,kłamaliśmy w południe itd.,, a jeśli tak to jest wysoce prawdopodobne,że na spodziewanej po tym fali protestu wyniesiony zostanie na piedestał Jarosław Kaczyński ,który tak bardzo liczy na scenariusz węgierski.
Do tego jednak środowiska ,,kolorowe,, rządowe , z Czerskiej i Wiertniczej za żadne skarby dopuścić nie mogą .
Dlatego właśnie ,aby społeczeństwo na ,,nowy etap,, przygotować wysyła się na front medialny wszystkie ,,autorytety,, a prowadzący uczuleni zostali najwyraźniej ,aby to czego goście programu nie powiedzą natychmiast wcisnąć im w usta,jak wczoraj pani prowadząca ,,To był dzień ,, w Polsacie musiała posłowi Szejnfeldowi pomóc:,, mówi pan oczywiście o politykach PIS-u..,,
Co pomniejsze dyżurne autorytety,jak pan Frasyniuk (,,my inteligencja,,) mówią już wprost,że winny burdom kiboli w Dzień Niepodległości jest Jarosław Kaczyński i jeśli nic nie zrobimy to na Euro 2012 chętni do zamieszek będą mieli legitymację dla swoich działań,bo przecież jedna z partii prawicowych rzekomo kiboli wziąć w obronę miała.
Ten sam Frasyniuk ,rozpływający się nad świetnym stanem stosunków polsko-niemieckich , których dalszego pogłębiania sobie by jeszcze zyczył zapomniał wspomnieć,czy aby te gadanie nie ma związku z tym,że jego być,albo nie być jako przedsiębiorcy transportowego ściśle od tych stosunków zależy więc być moze działa tu niejako we własnym interesie.
Ciekawie na temat propagandy po Święcie Niepodległości pisze dziś pan Roman Graczyk,sam konstatując,że zamiar propagatorów nie jest jeszcze zbyt czytelny.
Zgadzam się z redaktorem Graczykiem,choć skłonny jestem do większej śmiałości w formułowaniu wniosków i te są u mnie niepokojące.
Niepokojące dla demokracji,która się w Polsce kurczy.
Kurczy,bo kibole,bo faszyści,bo Euro.Każdy pretekst dobry,ale droga powrótu do normalności kiedyś tym trudniejsza będzie.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)