Był taki czas ,kiedy zniesmaczony chamówą na portalu należącym do spółki,posiadającej także wiodącą stację dezinformacyjną,zwabiony tekstami ,,kataryny,, i,,ufki,, postanowiłem zarejestrować się w s24.
Podówczas zdawało mi się to krokiem w kierunku ,,wyższej sfery,, internetowego komentowania.Nie było się epatowanym wulgaryzmami,nikt nie wyzywał drugiego od idiotów,debili i temu podobnych,a jeśli już to w porównaniu z tamtym byo to tak marginalne,że aż niezauważalne.
Oczywiście niechęć uczestniczenia w babraniu się w słownych ekskrementach była podyktowana u mnie tym samym,czym jest dezaprobata dla postawy,języka i manier niektórych polityków, a kilku w szczególności,więc kiedy jeszcze oglądałem telewizję napotkawszy na któregoś z nich przełączałem na kanał.który moje zmysły uspokajał.
S24 ,kiedy do niego przystępowałem był innym portalem i pamiętam kiedy zwierzając się w jakiejś dyskusji z prowadzenia tutaj bloga mówiłem to z nieskrywaną dumą,ale co z tego pozostało ,pytam się na kanwie ostatnich wydarzeń.
Właściciel tego portalu pan Igor Janke zapewne skacze pod sufit,gdyż najpóźniej po ostatnim jego wpisie z ,,Dni mediów,, w Niemczech, w którym z podnieceniem opisywał,jak to portalowy BIZNES kręci się w ,,Spieglu,, widać,że pan Janke nie patrzy tylko na ,,swoje dziecko,, jako platformę wymiany wolnego słowa,ale na biznesowe przedsięwzięcie także(jeśli tak nie jest chętnie dam się wyprowadzić z błędu).
Ostatnie dni muszą go więc napawać optymizmem i nadzieją na lepszy biznes (być może taką.jaką miał jak jeszcze w miarę regularnie gościł tu bloger Palikot ) bo klikalność od momentu,kiedy premier zacytował ,,blogerkę,,zapwne poszybowała w górę,a jak poseł Niesiołowski założy tu bloga to dopiero będzie się działo.
To wszystko sprawia,że od jakiegoś czasu nie mam już tej satysfakcji,a może nawet i dumy z bycia członkiem społeczności,do której powstania przyczynił się pan Janke.
Do jej powstania i do ostatecznego kształtu,jaki po odejściu wielu blogerów ma ona dzisiaj i zastanawiam się coraz częściej czy z tym miejscem,gdzie pisze też kilkoro kontrowersyjnych osób (min.cytowana przez premiera) nie jest tak,jak z tą żoną pewnego człowieka,z którą miało spać całe miasto,na co on mówił:jakie tam miasto,jak tu są dwie ulice na krzyż.
Sadzę,że ostatnie dni zmieniły to miejsce i nic już nie będzie tu tak,jak kiedyś,a konsekwencją dla mnie jest to,że już nie mówię gdzie komentuję i zastanawiam się kiedy czara goryczy przeleje się i przestanę komentować w ogóle.
Albo inaczej,ja to mały pikuś,ale jak odejdą z s24 filary opcji,która dominowała tutaj od początku i wyznaczała standardy kultury w debacie publicznej?
Tak na marginesie zawsze intrygowało mnie dlaczego osoby o totalnie odmiennych poglądach i wrażliwości,oraz kulturze dyskusji nie idą na inne portale,gdzie jest więcej takich ,jak oni.
Czy tutaj łatwiej o ,,sławę,, bo rzucają się w oczy ,prowadzą wśród ,,oszołomów,, misję ewangelizacyjną,czy chodzi po prostu o dywersję ,jaką znamy z PRL-u,gdzie w każdej grupie opozycyjnej było po kilku agentów SB?



Komentarze
Pokaż komentarze (26)