Krajowa Rada Sądownictwa na wniosek Ministra Sprawiedliwości Jarosława Gowina ,przy jednym głosie wstrzymującym odwołała z funkcji prezesa Sadu Okręgowego w Gdańsku pana Milewskiego.
Tyle dobrego,ale w tej beczce miodu jest i łyżka dziegciu,bo oto Rada przy okazji tej decyzji wystosowała takie oto oświadczenie:
,,Rada z rosnącym niepokojem zauważa, że ostatnie incydentalne wydarzenia związane z działalnością sądów, w tym niestosownymi zachowaniami pojedynczych sędziów, sprowokowały nieadekwatne reakcje niektórych polityków i przedstawicieli części mediów, podważające zaufanie do sądów i sprawowanego przez nie wymiaru sprawiedliwości,,
Ótóż jak dla mnie alergiczna reakcja Rady jest kuriozalna i w pewnym sensie podobna do ,,apolitycznej,, reklamy ,,sił postępu,, pod hasłem ,,Idź na wybory zmień kraj,, gdzie niby nie wiadomo było o co chodzi,a i tak każdy wiedział, co jest grane,ale nawet nie to mnie najbardziej w tym stanowisku zdumiewa,bo czy nie jest tak,że polski wymiar sprawiedliwości na krytykę zasługuje i to nad wyraz często?
Jeśli sięgniemy do czasów transformacji to przypomnimy sobie,że jako korporacja przeszła do nowego ustroju w stanie prawie niezmienionym ,czyli bez rzetelnej weryfikacji kadr, to po pierwsze.Czy nie jest tak,że organizacje ,jak np. ta z Bielska-Białej powstały nie po pierwszej,czy drugiej wpadce tego ,czy innego sędziego ,ale po wielokroć powtarzających się zaniedbaniach?
Czy wreszcie mało jest artykułów prasowych,audycji telewizyjnych ,gdzie przewlekłość postepowań i niekompetencja sędziów są piętnowane?
Czy nie doświadczamy tego my, na własnej skórze jeśli nie daj Bóg mamy sprawe w sądzie?
Oczywiście na potrzeby dyskusji można poczynić też założenie,że jest wszystko w sądownictwie w porządku,a utyskiwania niektórych polityków i dziennikarzy są tylko przejawem jakichś fobii i leków,ale to prowadziłoby do stwierdzenia,że Rada ulega teoriom spiskowym,bo ciemne siły dybią na nią bez cienia racji.
Rada ,aby zepchnąć krytykę w narożnik,gdzie łatwo będzie ją zdezawuować ,a autorów od antydemokratów wyzwać posuwa się do kolejnej konstatacji:
,,Niezależne sądy i niezawiśli sędziowie są podstawą demokratycznego państwa prawa; nieuzasadnione podważanie autorytetu władzy sądowniczej uderza w podstawy państwa,,
Nieuzasadnione??? W przypadku sędziego Milewskiego i pani sędziny znanej z afery ,,bursztynowej,,?
Tu mógłbym napisać,że adresat tego oświadczenia jest oczywisty,ale nie napiszę ,bo tego nie wim i powiem więcej, jest mi to obojętne czy chodzi o polityków PO,którzy ewentualnie krytykowali sądy,bo chcieli odwrócić uwagę od innych kwestii,czy w domyśle chodzi o tych z Prawa i Sprawiedliwości,którzy być może przy okazji Milewski Gate uderzyli w ,,wielki dzwon,,.Nie oglądam telewizji,ani nie słucham radia więc nie wiem,niemniej oderwanie się KRS od rzeczywistoąści jest dla mnie zjawiskiem niebezpiecznym zarówno dla zwolenników jednej,jak i drugiej opcji,bo mieszkamy przecież w jednym ,wspólnym domu,gdzie korporacja prawnicza zdaje się budować państwo w państwie i nie zyczy sobie krytyki.
,,Na koniec jeszcze jeden cytat,który dopełnia całość:organy władzy publicznej mają obowiązek działania na podstawie i w granicach przepisów prawa, dokonując wszechstronnej jego wykładni, a wszelka jednostronność podejścia w tej kwestii zagraża praworządności. Poszukiwanie sensacji tam, gdzie powinna mieć miejsce pogłębiona i spokojna refleksja nad sprawnym i dającym obywatelom poczucie bezpieczeństwa funkcjonowaniem wszystkich organów państwa, może doprowadzić do całkowitego zanegowania pozycji ustrojowej władzy sądowniczej. Strat społecznych z tym związanych nie będzie można naprawić przez wiele lat,,
A o straty społeczne ,związane z posiadaniem w swych szeregach sędziów Milewskich to szanowna Rada nie raczy sobie głowy zawracać?
Czepiam się,bo właśnie gościa wyrzucili, powie ktoś.
Tak i owszem,ale w przypadku takich instytucji ,jak sądy wolałbym ,aby załozono wariant taki,że podobnych sędziów jest jeszcze mnóstwo i z pokora zajął się oczyszczaniem z nich aparatu ,a nie wygłaszaniem podobnych tyrad o krytyce,jako zagrożeniu dla podstaw państwa,bo może okazać się tak,że największym zagrożeniem okaże się właśnie zadufana w sobie korporacja.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)