Nie od czasu wywiadu dla Gazwybu,opublikowanego zaraz po objęciu prezydenckiego stolca przez Bronisława Komorowskiego wiemy,że mało kto w Polsce potrafi tak zjednoczyć obywateli wokół a to religijnego symbolu,a to pomnika pamięci jak on.
Każdy wywiad obecnego prezydenta to nie tylko uczta dla uszu z powodu rubasznego i jakże kwiecistego języka,ale za każdym razem jest to nawoływanie do jedności i budowania wspólnoty.
Tak nie mogło być i tym razem.
Najpierw pan prezydent wyszedł na przeciw wszystkim środowiskom w Polsce nowelą ustawy o zgromadzeniach,by zaraz po jej podpisaniu pójść krok dalej w jednoczeniu Polaków i zaproponował,że sam stanie na czele pochodu 11 listopada.
Przezydent Komorowski jak do tej pory jawi się,jako najlepszy prezydent wszechczasów,promujący język polski w jego najnowszej wersji,zzyskujący sobie sympatię prezydentów światowych mocarstw,a zwłaszcza ich żon,to ktoś,że zakończę ten wątek, którego nie musimy sie wstydzić.
Prezydent na miarę naszych możliwości.
Największym obok jednoczenia konikiem pana prezydenta jest oszczędzanie i tak niedawno zażyczył sobie nowy samolot i żeby było jeszcze piękniej zarządził serię remontów w ośrodkach prezydenckiej zadumy i miejscach pracy i pracy ,czyli Belwederze i Pałacu Namiestnikowskim.Dla rezydencj na Helu zaproponowano w ramach przyjaźni polsko-radzieckiej wymianę stolarki zewnętreznej z uwzględnieniem syberyjskiego drewna.
Przy okazji tych koniecznych zabiegów konserwatorskich zakupione będą też nowe meble,a przede wszystkim nowe żyrandole.
Cieszmy sie więc,bo za prezydenta Komorowskiego nie tylko jego rezydencje będą piękniejsze,ale także jedność postępować będzie w tempie dotychczas w Polsce nieznanym i oczywiście tylko ludzie mali i nikczemni w chęci przewodzenia pochodowi 11 listopada będą dopatrywać się jakijś taktyki na rozegranie upadającego,jak się zdaje premiera pochodzącego z tej samej formacji,co nasz jednoczący prezydent.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)