Tzw. sieć donosi ,że znaleźli się tacy nadgorliwcy w nadskakiwaniu rządowi , którzy porównują publikację red.Gmyza do zamachu stanu.
Skoro tak,to czy premier pojechałby na kolejną wyprawę życia.
Pamiętamy przy ostatniej ,nieudanej próbie zamachu stanu w czerwcu 1992 r. pan Wałęsa pociągał za sznurki osobiście,żeby do przewrotu nie doszło,a dziś Donald palcem Bożym dotknięty po prostu vwsiada w samolot i leci szukać kasy dla Rostowskiego,albo kolejnego inwestora ,tym razem singapurskiego.
Jakoś się to kupy nie trzyma z tą narracją o zamachu stanu,albo przyjąć trzeba że jest tak ,jak od dawna twierdzi Stanisław Michalkiewicz,że pan Tusk jest tylko wystruganym z banana mężykiem stanu,a żeby do zamachu na stan posiadania komunistów-demokratów nie doszło czuwa ktoś inny, kto mu na czas określony znamiona władzy powierzył.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)