Taki oto wpis pozostawił po sobie,już został zbanowany,na blogu pana Krzysztofa Kłopotowskiego napływowy intelektualista Julian Arden się nazywajacy.
Dla mnie to mniej więcej to samo,co przyjść do kogoś w gości i narzygać w kącie,albo w ramach przywitania się z panią domu łapć ją za biust.
Zawsze zastanawiało mnie dlaczego ci ludzie tu przychodzą,żeby wymienić poglądy,nie oni chcą się tu załatwić i wracają do bazy,meldując wykonanie zadania.
Miejcie tego świadomość,jak ten,czy inny kolega nagle zawita na Waszym blogu..
Zawsze mówiłem,że wystarczy im pozwolić pisać a sami wystawią sobie świadectwo,się przy tym kompromitując.
Inne opcje chyba nie wchodzą w grę?



Komentarze
Pokaż komentarze (2)