Dziś wczesnym przedpołudniem przechodząc ulicami miasta z szeregu witryn sklepowych jedna zwróciłą moją szczególną uwagę.Była ona pusta,a krótki rzut oka do wenątrz butiku wprawił mnie w jeszce większe zakłopotanie.
Oto bowiem oczom moim ukazały się puste regały i nagie wieszaki,wiszące bez ładu na stojakach.Mój wzrok skierował się ku górze,gdzie osadzona w szlachetnym anturażu z drogiego kamienia i egzotycznego drewna widniała nazwa sklepu z odzieżą i wyjaśniła wszystko.
ADAM MEN"S BOUTIQUE
Czy w butiku Adama mogły wisieć ubrania,jasne że nie i z grymasem uśmiechu szukałem odpowiednika,ale z imieniem ,,EWA,,.
Nie znalazłem,a szkoda,bo pasowałyby do siebie.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)