Dla dzieci
Poszła Tusia do apteki obejrzeć pastylkę.
Pan aptekarz był zajęty, powiedział: – Za chwilkę.
Długo liczył, coś notował, wreszcie ozwał się w te słowa:
– Droga Tusiu, w październiku mamy takich próśb bez liku.
Przyjdź najlepiej wczesną wiosną, gdy pastylki zaczną rosnąć.
Wraca Tusia, droga długa, więc piosenkę nuci,
za parę miesięcy do apteki wróci.



Komentarze
Pokaż komentarze