Extraterrestial-Intelligence Extraterrestial-Intelligence
588
BLOG

Mit "inteligenckości" wyborców PO

Extraterrestial-Intelligence Extraterrestial-Intelligence Polityka Obserwuj notkę 20

Często wmawia się nam, że „inteligencja” głosuje na Tuska, Kopacz, Komorowskiego i PO. Podobne hasła pojawiały się już kilkakrotnie, a pierwszy raz w  prezydenckiej kampanii wyborczej roku 1990, w której rywalizowali Tadeusz Mazowiecki i Lech Wałęsa. W tzw. "dobrym towarzystwie" nie wypadało się przyznawać, że głosowało się na Wałęsę, podobnie jak dziś mówić "należy", że oddało się głos na Platformę Obywatelską.

Działał i działa tutaj prosty mechanizm i proste, wręcz PRYMITYWNE, rozumowanie:

  1. Środki przekazu mówią, że inteligencja i ludzie z wyższym wykształceniem głosują na PO.
  2. Ja chcę uważać się za inteligenta,
    więc
  3. głosuję na PO.

Jasno jednak widać, że większość wyborców PO to ludzie, których "inteligenckość" przejawia się… wyłącznie w głosowaniu na Tuska et consortes. Przede wszystkim podkreślić należy, że prawdziwy inteligent posługuje się własnym rozumem. Jemu obcy jest odruch "stadny" Prawdziwy inteligent nie boi się iść pod prąd. Nie boi się prezentować poglądów odmiennych niż powszechnie zaakceptowane. On sam rozumie, co jest słuszne a co niesłuszne, co jest prawdą a co fałszem i swoje przekonanie potrafi uzasadnić. Dla swoich działań i opinii nie potrzebuje akceptacji „stada”, bo ma własny rozum. Nie boi się publicznie mówić na przykład o spartaczeniu śledztwa smoleńskiego, gdy widzi, że oficjalne raporty są wewnętrznie sprzeczne, urągają zdrowemu rozsądkowi i prawom fizyki. Co więcej, dla prawdziwego inteligenta wezwania, że ma głosować na tę czy inną partię, bo tak czynią inteligenci, są wręcz ubliżające. Podają one bowiem w wątpliwość jego osobiste kwalifikacje i zdolność do samodzielnego rozstrzygnięcia tego dylematu.

Natomiast osoby, które jedynie pretendują do bycia traktowanymi jako inteligenci, potrzebują "stada". One nie mają własnego zdania i dlatego przejmują jako własne zdanie liderów "stada" Boją się wychylać, bo ktoś mógłby poprosić je o uzasadnienie tego, co głoszą, a wówczas okazałoby się, że nie potrafią go przedstawić. W stadzie schować się jest bezpieczniej. Nie trzeba znać i rozumieć argumentów na potwierdzenie swoich poglądów, bo przecież ich racja jest "oczywista" i nikt nie ośmieli się jej kwestionować. Na przykład zamiast ustosunkowywać się merytorycznie do zarzutów pod adresem sposobu prowadzenia śledztwa smoleńskiego, wystarczy obśmiać osoby podnoszące wąpliwości. Nazwać ich "naukowcami z Bantustanu" i sprawa załatwiona. Wyciągnąć im, że w dzieciństwie robili modele samolotów. O późniejszym dorobku tych osób, które zostały profesorami politechnik i wychowały wiele pokoleń inżynierów, stado już nie wie i wiedzieć nie chce. Oczywiście dla przeciętnego półgłówka zrozumienie, że fakt grania w dzieciństwie w piłkę, puszczania latawców, lutowania radioodbiorników czy szydełkowania nie jest żadnym obciążeniem, przekracza jego możliwości intelektualne. Po co coś rozumieć i się wysilać, skoro od razu na wstępie można obśmiać?

Jest istny wysyp  tego rodzaju ludzi w oficjalnych mediach. To wręcz plaga półgłówków! Ile razy widzę osobę, która zamiast odnieść się do argumentów, wyśmiewa z miną "inteligenta" (w swoim mniemaniu) rozmówcę, to myślę sobie: "Chłopie, jesteś tak głupi, że nawet nie zdajesz sobie sprawy ze stopnia swojej głupoty." Prawdziwego inteligenta, o dużej wiedzy, cechuje bowiem pokora. On jest świadom swojej niewiedzy i stara się ją zmniejszać, poszukując samodzielnie prawdy. Półgłówek natomiast "wie wszystko". Wyczytał to bowiem w "Gazecie Wyborczej". Nie musi już nic więcej szukać i dowiadywać się, bo co ma myśleć, ustalono na Czerskiej i dostał to "na patelni". Natomiast człowiek NAPRAWDĘ inteligentny i NAPRAWDĘ mądryposzukuje prawdy i nie wyśmiewa swojego rozmówcy, bo potrafi podjąć rzeczowy dialog na argumenty.

Tak więc, jeśli ktoś rzeczywiście chce być uważany za inteligenta, to powinien wyłączyć telewizor, przestać czytać "Gazetę Wyborczą", Newsweeka", "Politykę" itp.  a zacząć samodzielnie myśleć i samodzielnie poszukiwać prawdy! W przeciwnym razie jest jedynie członkiem stada, prowadzonego prawdopodobnie na rzeź!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Polityka