Komorowski zarządził referendum. Doznał oświecenia w nocy z niedzieli na poniedziałek po pierwszej turze wyborów prezydenckich. Senatorowie PO skwapliwie, bez cienia refleksji, i koniecznie przed drugą turą, referendum zatwierdzili. Według PKW referendum to ma kosztować około 100 mln. zł.
W ten sposób my, jako podatnicy, złożyliśmy się w kwocie 100 milionów na kampanię Komorowskiego! Chciałbym przypomnieć, żejest to kwota DWUKROTNIE większa niż łączna roczna subwencja na wszystkie partie polityczne. Zagrywka Komorowskiego to HIMALAJE HIPOKRYZJI!!!!
No i rodzi się oczywiste pytanie: co stanie się, jeśli 6 września referendum okaże się wiążące i większość ludzi opowie się za JOW'ami, a Konstytucja ich zabrania? Czy całe to referendum nie jest nonsensem od strony prawnej? Czy nie należałoby najpierw zmienić Konstytucji tak, aby dopuszczała JOW'y, a dopiero potem zarządzać referendum? Odpowiedź jest oczywista: tak, należałoby. Ale wtedy Komorowski nie mógłby wykorzystać tego w swojej kampanii.


Komentarze
Pokaż komentarze