Facet Facet
613
BLOG

Lot niebojowy

Facet Facet Rozmaitości Obserwuj notkę 16

Według szefa MSWiA Jerzego Millera, oczywiste jest, że feralny lot z 10 kwietnia był lotem cywilny. To kolejna po błędzie pilotów z uporem maniaka przepychana teza, która pewnie zgodnie z zasadą stanie się jedyną prawdą. Przepychana, pomimo oczywistych faktów. A fakty są faktami i trudno o nich dyskutować, a co dopiero podważać. A są takie:

  • maszyna była wojskowa
  • pilotowana przez wojskowych pilotów
  • piloci nie posiadali licencji cywilnej (uzupełnienie #1 dzięki http://bresland.salon24.pl/)
  • miała wylądować na wojskowym lotnisku
  • obsługiwanym przez wojsko i wojskowych kontrolerów
  • przewoziła między innymi najwyższego zwierzchnika Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, praktycznie całe naczelne dowództwo tych sił.

Czego jeszcze trzeba, by ten lot był uznany za wojskowy? Tu miał mieć podwieszone bomby? Dla przypomnienia dodam, że katastrofę rządowego Mi-8 pod Piasecznem badała Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych Ministerstwa Obrony Narodowej. Nie sprawdzałem, ale wydaje mi się, że lot - zgodnie z logiką - został zaliczony do wojskowych.

No cóż? Można zakładać, że minister Miller nie odróżnia lotu wojskowego od bojowego. Można zakładać też, że tak samo nie widzą różnicy jego doradcy, jego odpowiednicy i  ich doradcy w Rosji. Można też zakładać, że ziemia jest płaska, co przecież każdy widzi.

Uzupełnienie #2 - pytanie do ministra Millera - do jakiej linii cywilnej należał rządowy Tupolew?

Uzupełnienie #3  Smolensk Plan Lotu  - dzięki http://mdabrowski.salon24.pl/ 

 

Facet
O mnie Facet

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Rozmaitości