fagot21 fagot21
133
BLOG

Spokojnie to tylko debata

fagot21 fagot21 Polityka Obserwuj notkę 0

Wynik debaty z powodzeniem można uznać jako remis ze wskazaniem. Wskazywanie kogokolwiek nie ma tu znaczenia z powodu mocnej polaryzacji elektoratu. Niezdecydowani nie kupią agresywnej retoryki Bronisława Komorowskiego kontrastującej z głoszonym przez niego hasłem: "Zgoda buduje". Duda, polityk zrównoważony i koncyliacyjny nie wykorzystał szans na wypunktowanie przeciwnika. Andrzej Duda był niewątpliwie spięty od samego początku debaty. Komorowski wykorzystał pytania dziennikarzy do furiackiego ataku na kontrakandydata. Od pewnego momentu miało się wrażenie że Komorowski znał pytania Andrzeja Dudy. Polityk PiS zepchnięty do defensywy odzyskał pole pod sam koniec debaty.

"Zablokowanie etatu przez Dudę" nie zostało skomentowane przez polityka PiS. Szkoda gdyż Komorowski podnosząc wiek emerytalny do 67 lat zablokował miliony etatów przedłużając czas pracy ... także i Andrzeja Dudy. Kwestia urlopów na uczelniach wyższych jest specyficzna i nie musi oznaczać blokady jakiegokolwiek stanowiska. Aby uzyskać urlop bezpłatny wymagana jest zapewne zgoda rektora i władz wydziału a ilość etatów jest ograniczona sytuacją finansową i statutem samej jednostki. Bardziej zastanawiałbym się nad kwestią czy inni politycy pracujący na uczelniach wyższych wyrabiają pensum w pełnym wymiarze godzin.

Sprawa określenia przez Komorowskiego Polaków jako narodu sprawców (w domyśle nie tylko Jedwabnego) nie została wypunktowana choć ważne że została nagłośniona. Szkoda że Duda nie zwrócił uwagi na fakt iż list Komorowskiego do Obamy rozładowując napięcie po niefortunnym zwrocie Obamy pozwolił temu ostatniemu uniknąć oczekiwanych, publicznych przeprosin. W odpowiedzi na list Komorowskiego Obama wyraził jedynie ubolewanie z powodu nieumyślnego zwrotu o "polskich obozach". Ubolewanie to w języku dyplomacji nie przeprosiny i Komorowski jako doświadczony polityk powinien to wiedzieć. Komorowski ewidentnie wpisał się w propagowanie antypolskich stereotypów a ostatnia wypowiedź szefa FBI jest tego pokłosiem.

Zabrakło pytań o WSI, Pro Civili i inne fakty z książki Sumlińskiego ale te zapewne padną w 2-giej debacie. Komorowski próbował epatować Smoleńskiem, tu Andrzej Duda nie ripostował. Duda jako prawnik nie wskazał kwestii zaniechań i braku sekcji zwłok po katastrofie oraz procesowej potrzeby weryfikacji oryginalnych dowodów. Zabrakło wcześniej wypowiadanych słów: "Smoleńsk to kwestia dowodów, nie wiary".

W czasie debaty nastąpiło zderzenie dwóch przeciwstawnych strategii. Komorowski używał haków, mijał się z prawdą na swój temat, pytał o sprawy światopoglądu i sumienia, odwoływał się do antypisowskich stereotypów. Duda chcąc się zaprezentować jako polityk umiarkowany stał się zakładnikiem swojej koncyliacyjności. Nie dając się sprowokować pośrednio oddawał pole. Czas na analizę sondaży by zweryfikować w kogo bardziej uderzyła agresywna retoryka Komorowskiego. Straszenie PiS-em przestało działać zatem jest mało prawdopodobne aby podkręcenie temperatury debaty zagrzało niezdecydowanych do udziału w 2-giej turze wyborów.

Można uznać że urzędujący prezydent nie przegrywając spektakularnie debaty nie stracił szans na reelekcję. Duda zachował stan posiadania nie zrażając do siebie pozyskanego elektoratu zyskując przy tym cenne doświadczenie w kontakcie z nieprzychylnymi mu mediami.

Jedyne co można polecić sztabowi Dudy to znalezienie wszystkich półprawd w wypowiedzi Komorowskiego i bezlitosne ich napiętnowanie. Kto hakiem wojuje od haka zginie - ustawka z przetargiem na śmigłowce dla armii oraz ostatnie doniesienia ws afery podsłuchowej to wierzchołek góry lodowej.

fagot21
O mnie fagot21

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka