To co zrobił Radosław Sikorski wygaszając przedwcześnie mandat europosła Andrzeja Dudy nie wpisuje się w żadne miary cywilizowanej uszczypliwości. To bezgraniczna złośliwość politycznego frustrata a wręcz barbarzyństwo. Moralne skarlenie, chciałoby się rzec.
Sikorski nie tylko nie zaczekał na decyzję Sądu Najwyższego o ważności wyborów ale nawet na wręczenie Andrzejowi Dudzie przez Państwową Komisję Wyborczą zaświadczenia o wyborze na prezydenta. Najmniejszym problemem jest też to że Andrzej Duda nie dostanie pensji eurodeputowanego za czerwiec i lipiec, w o wiele gorszej sytuacji są pracownicy biura poselskiego Dudy którym z automatu pod koniec miesiąca skończą się umowy o pracę. W związku z tym że mandat wygaśnie przed końcem miesiąca pracownicy biura mają kilka dni na jego likwidację. Od początku czerwca nie będą mieli pomieszczeń biurowych, a asystentka Andrzeja Dudy w Brukseli straci przepustkę do Parlamentu Europejskiego. Mimo iż prawnicy PE uznali, że decyzja o wygaśnięciu mandatu leży po stronie polskiej to skłaniali się jednak ku interpretacji, że powinno to nastąpić dopiero 6 sierpnia, czyli po zaprzysiężeniu prezydenta. Sam Duda nie chciał czekać tak długo, ale wszyscy liczyli, że oczekując na decyzję Sądu Najwyższego będzie miał choć dwa, trzy tygodnie na zamknięcie swoich spraw i likwidację biura.
Warto także dodać że wygaszenie mandatu przed początkiem lipca oznacza że Andrzej Duda straci prawo do europoselskiej emerytury którą deputowany nabywa po roku pracy w PE.
Szczytem cynizmu jest to że "oszczędny" marszałek posądzany o wyłudzenie 80 tyś. złotych zwrotu za paliwo oraz znany z płacenia służbową kartą kredytową za prywatne zakupy i usługi tak mocno zatroszczył się o nieswoje finanse. To co różni polityków PO i PiS to poczucie odpowiedzialności za państwo bez względu na koszty. Andrzej Duda poświęcił lukratywną posadę, kilkudziesięciotysięczną dietę europosła by zostać prezydentem Polski. Donald Tusk blokując do samego końca etat posła, w pośpiechu porzucił urząd premiera RP by podjąć wysokopłatne zajęcie w Radzie Europejskiej.
tekst na podstawie artykułu we wpolityce.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (10)