Faust.yna Faust.yna
210
BLOG

...a tymczasem w Meksyku

Faust.yna Faust.yna Polityka Obserwuj notkę 0

 

Mówi się, że raz na 100 lat w Meksyku wybucha rewolucja; faktem zaś jest, że i w roku 1810, jak i w następującym po nim równo sto lat później roku 1910 miały miejsce powstania przynoszące fundamentalne zmiany dla tego kraju. 2010 rok nie zapisał się w historii żadnymi znaczącymi rewoltami, za to wszystko wskazuje na to, że jednak tradycji uczyni się zadość, choć z dwuletnim poślizgiem. Od kilku dni bowiem Meksyk zalewa fala protestów przeciwko prezydentowi "elektowi" Enrique Peña Nieto. W niedzilę, 1 lipca, miały miejsce wybory, które przez ogromną rzeszę meksykanów są uważane za nieważne. Marsze przeciwko nowo wybranemu przywódcy i żądania powtórzenia wyborów domagają się nie tylko obywatele Meksyku, demonstracje i pochody mają miejce na całym świecie, co tworzy sytuacje nie mającą wcześniej precedensu. Głównymi postulatami protestujących poza granicami i ich celem jest uświadomnienie o alarmującym stanie i sytuacji w tym kraju oraz apelowanie o ostracyzm głów państw w stosunku do kandydata Partii Rewolucyjno-Instytucjonalnej (PRI).


Powszechne niezadowolenie wzmaga fakt, że wybory te miały szansę zapoczątkowania zmian, które w obecnej sytuacji są nieodzowne dla Meksyku i jego fasadowej demokracji, bowiem kontrkandydatem był Andrés Manuel López Obrador z Partii Rewolucji Demokratycznej, mający ogromne poparcie ludzi, począwszy od studentów, ludzi kultury i nauki, niezależnych komentatorów zza granicy po zwykłych obywateli znajdujących w jego kandydaturze jedyną ucieczkę od nieustannego wyzysku oligarchów niepodzielnie rządzących krajem.

 

Interesującym zjawiskiem tych wyborów jest niezwykłe zaangażowanie i dojrzałość środowisk uniwersyteckich, studentów, którzy zainicjowali ideę organizowania marszy i pochodów uświadamiających społeczeństwo o ważności tych wyborów, konieczności zmiany oraz chcący zademonstrować swoją siłę, jedność i potęgę ich głosu. W swoich protestach odnoszą się do ideałów demokracji, wartości i gotowości oddania najwyższej cenny za ich umęczoną ojczyznę, odwołując się do roku ’68, w którym miała miejsce masakra studentów postulujących o przywrócenie demokracji i sprawiedliwość społeczną.

 

Bez wątpienia kandydat PRD to jedyna alternatywa dla dzisiejszego Meksyku, znajdująca poparcie jego rzeczowego programu wsród świadomych i poinformowanych obywateli. Jego postulaty i pogląd na zarządzanie państwem można znaleźć tu: część I i część II. Dowodów i rezultatów jego przemyślanej administracji i gospodarności można szukać w latach 2000 – 2005, kiedy to López Obrador był prezydentem stolicy Meksyku; po zakończonej kadencji oszacowano, że spełnił on 80% ze swoich przedwyborczych obietnic, co jest imponującym wynikiem, przede wszystkim dlatego, że ma odzwierciedlenie nie tylko w statystkach ale również w świadomości samych mieszkańców. Mimo świetnego programu, doświadczenia i entuzjastycznego odzewu społeczeństwa, które odpowiedziało na jego propozycje demonstracjami na skalę jakiej jeszcze nigdy nie odnotowano, gromadząc miliony ludzi w samej tylko stolicy, López Obrador nie miał szans wygrania drugi raz z rzędu wyborów; swoimi postulatami naraził się tak bardzo oligarchom, że poruszyli oni wszystkie machiny propagandy medialnej, szkalując i ośmieszając kandydata PRD podczas kampanii, jednocześnie windując Peña Nieto, faworyta właścicieli głównych stacji telewizyjnych.

 

W ten sposób, mimo wielu kompromitujących go epizodów, Peña Nieto został potraktowany przez media zadziwiająco pobłażliwie lub nie informowano o nich wcale opinii publicznej. Chodziło między innymi o incydent na spotkaniu autorskim „własnej” książki, na którym to zapytany o pozycje literackie, które w jakiś sposób wpłynęły na jego życie, mylił autorów z tytułami, kończąc żenujący spektakl prosząc o pomoc obecnych na spotkaniu literatów i dziennikarzy. Prezydent elekt wykazał się również totalnym oderwaniem od rzeczywistości przeciętnego obywatela Meksyku, nie znając odpowiedzi na pytanie o średnią płacy oraz podstawowych cen żywności i artykułów codziennego użytku, tłumacząc niewiedzę tym, że nie jest przecież panią domu. Wśród postulatów i wizji rozwiązań dla umęczonego walkami gangów, biedy i łąpówkarstwa obywateli wymienia „polepszenie jakości (???) telenoweli i wzbogacenie ich o wartości rodzinne”. Znane jest również powszechnie nagranie przemówienia w języku angielskim, które totalnie dyskredytuje i kompromituje jego osobę nawet jako kandydata na prezydenta.

 

Niestety, człowiek ten, drogą ogromnych przekrętów, korupcji i niesprawiedliwości, będzie piastował to stanowisko, chyba, że materiał dowodowy na nieważność wyborów złożony dziś przez López Obrador dowiedzie nieprawidłowości, których odpowiednie organy nie będą mogły zlekceważyć. 

Faust.yna
O mnie Faust.yna

Agata Faustyna de Jiménez Create your badge Reklama w internecie

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka