Po sukcesie "Anatomi Upadku", Anita Gargas zapowiada kolejne odcinki sagi o katastrofie smoleńskiej. Ponoć każdy haniebny wątek śledztwa (tego straszliwego oficjalnego, a nie prawdziwego prowadzonego przez Macierewicza) może zamknąć się odrębnym filmem. Szykuje się nam więc prawdziwy tasiemiec, bo jak wiadomo według bezstronnej autorki, w przypadku wyjaśniania katastrofy złe było wszystko. No i serial zdecydowanie przyda się, by zatrzeć złe wrażenie po filmie National Geographic.
Z drugiej strony przedsięwzięciu brak będzie dramaturgi, skoro z góry wiadomo, że zwieńczeniem stanie się objawienie prawdy o ruskim zamachu. Zaletą jest jednak to, iż tasiemiec o Smoleńsku będzie miał z góry ustanowionego odbiorcę. Trudno przypuszczać, czy wszystkie z pewnością liczne sezony wyemituje TVP (no chyba, że PIS odzyska władzę i wprowadzi do tej firmy znany z czasów swych rządów pluralizm), ale z pewnością puści z licznymi powtórkami nowa, prawicowa TV Republika. W przerwie dla odmiany może wyemitiować film pana Krauze.
Tak więc pani reżyser do dzieła. Odbiorca jest, nadawca też, reklamodawcy (SKOKI) też się zapewne znajdą. Przemysł smoleński się kręci. Czasem mam wrażenie, że w tej całej awanturze tylko o to chodzi.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)