Radaktor naczelny Gazety Polskiej, a obecnie wiceszef TV Republika Tomasz Sakiewicz swego czasu z dużą zaciekłością ścigał Zygmunta Solorza, a właściwie jego agenturalną przeszłość. Na łamach GP i w internecie nie raz publikowano artykuły o kontaktach założyciela Polsatu z SB, a nawet przedrukowano jego teczkę. No, ale wtedy Solorz był wrogiem, częścią kondominium medialnego wspierającego PO, Tuska, Komorowskiego i innych zdrajców.
Pech chciał, że ten sam Solorz jest właścicielem największej platformy cyfrowej w Polsce. Tak więc prawicowe biznesmeny, co to telewizję założyli chcąc nie chcąc musieli zapukać do drzwi SB-ckiego sługusa. A że kasa nie śmierdzi, to się z nim dogadali i od dziś można niepodległą telewizję odbierać na jednym z kanałów Cyfrowego Polsatu, co to za pieniądze byłej agentury, WSI i mafii został podobno (wg, tuz dziennikarskich GP) zbudowany.
Zapewne niepokorne redaktory dokonały tego z największym obrzydzeniem i wstrętem, ale czego się nie robi dla obrony wolności złowa w zniewolonej IV RP (obecnie znowu III RP)


Komentarze
Pokaż komentarze (24)