Otoczony kordonem ochroniarzy prezes PIS objawia nam prawdy na temat uczciwego życia. Ukryty w bańce bezpieczeństwa za milion rocznie roztacza wizje powrotu do władzy. A to, jako ekspert w temacie prokreacji objawi nam jak nauczać dzieci, Zapowie likwidację gimnazjów i reformę sześciolatków. Prezes jest ludzki i słucha głosu ludu dochodzącego doń zza szczelnej ściany rosłych ochroniarzy. Być może, im bliżej wyborów prezes wybierze się nawet do sklepu. Nie śmiem marzyć, ale jest szansa, że znowu coś sam zakupi i poprowadzony przez świtę PIS do kasy porozmawia miło z kasjerką. Prezes oczywiście zrobi zakupy w sklepiku osiedlowym u prawdziwych, polskich właścicieli, a nie w dyskoncie dla biedaków.
Niestety prezes jest ze wszystkich stron atakowany. Złośnicy czychają na jego życie. Może warto pomysleć o wzmocnieniu ochrony? Może takie eskapady do sklepu, to zbytnie ryzyko? W końcu prezes jest tylko jeden. Warto sięgnąć do zasobów partyjnych i wyskrobać jeszcze jeden milionik. W razie czego posłowie PIS na pewno chętnie się zrzucą. Zafundowali Rogalskiego, to na paru dodatkowych ochroniarzy będą skąpić? Na pewno nie. Ale od czego są państwowe dotacje? Nie umiałbym wskazać właściwszego przeznaczenia tych środków ponad ochronę prezesa. W końcu łożenie na ten cel, to moralny obowiązek każdego podatnika. Może warto pomyśleć o założeniu fundacji. Wtedy każdy oprócz tradycyjnego podatku, przekazywałby swój 1 proc. na ochronę prezesa. Taki Fundusz Ochrony Prezesa PIS móglby być fantastyczną sprawą.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)