Internetowe płaczki zawyły. Rząd kupił Pendolino. Skandal. Taki wydatek, na taki pociąg. Po co? Przecież nie ma torów. To co, że przyjechał dopiero na testy. Relacje w TV kłują w oczka. Toż to propaganda.
Te same płaczki wyją co drugi dzień i narzekają na przestarzały tabor. Na to, że ekspres z Gdańska do Warszawy jedzie 7 godzin. Na smród i brud. Wstyd przed przyjezdnymi. Skandal. Co rząd z tym robi?
Być może modernizacja PKP zaczęła się od d..y strony. Tu płaczkom daję trochę racji. Propaganda? Jasne, że tak. A jaki premier, czy minister transportu nie pochwaliłby się miliardową inwestycją? Jarosław nie przecinał wstęg na autostradach, z których powstaniem nie miał nic wspólnego? Jasne, że przecinał.
Skoro już te Pendolino kupili, to muszą dostosować infrastrukturę do ich użytkowania. Chociażby nawet do tych 200 km/h. W naszym kraju "mus" to wartość nie do przecenienia. Po drugie to zakup na 20-30 lat. To daje czas na dalsze inwestycje i polepszanie infrastruktury. A może to stać się bardzo szybko. Przecież wkrótce prezes przejmie w kraju pełnię władzy. Jak słyszę ma już ludzi, ustawy, projekty. Jak oni ruszą do roboty to nowe tory powstaną raz dwa. I stanie się cud. Pentolino śmignie 400 km/h. A co !


Komentarze
Pokaż komentarze (48)