W związku ze zmanipulowaną notką opublikowaną na portalach braci Karnowskich, dotyczącą Andrzeja Turskiego i jego rzekomego wystąpienia pod wpływem alkoholu na wizji, a co za tym idzie burzy medialnej i potępienia ze wszystkich stron, wspomniani bracia publikują oświadczenie. Co w nim jest zawarte?
Przeprosiny? He, he, nie. W końcu oplucie chorego na nowotwór i cukrzycę człowieka, to jeszcze nic takiego.
Wyrazy ubolewania? Ze strony geniuszy intelektu? Wolne żarty. Przecież Turskiemu należało się. Był w końcu w PZPR, czyli chla wódę nawet na wizji. Każdy porządny polski katolik to wie. A już z pewnością tacy superkatolicy, jak pączusie Karnowscy.
O czym więc piszą Karnowscy w oświadczeniu? Ano o wstrętnych lewicowych mediach, które odprawiają taniec na łożu ciężko chorego człowieka. Co więcej, emitują seanse nienawiści wobec biednych braciszków i ich kolegów. Szczują niewinnych praworządnych dziennikarzy. Ale bracia są twardzi. Nie zajmują stanowiska w sprawie swojego artykułu dotyczącego Turskiego. Dlaczego? Właśnie ze względu na szacunek do pomówionego dziennikarza. Oni tak go szanują i życzą zdrowia, że prędzej zdechną niż przeproszą. Ale dokumentują szkalujące ich opinie. Nie wiem po co, w każdym razie magazynują. I dziękują wszystkim, którzy podtrzymują ich w przekonaniu, że te kłamstwa warto jednak było publikować. To w końcu dla takich odbiorców istnieją superbracia K.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)