Zgodnie z danymi publikowanymi przez Wirtualne Media, oba tytuły ze stajni Gazety Polskiej (GP i GPC) w stosunku do ubiegłego roku odnotowały duże spadki sprzedaży sięgające 1/4 nakładu.
W danych za październik 2013, tygodnik Gazeta Polska w porównaniu do analogicznego okresu w zeszłym roku zanotowała spadek 26,6 proc. To o 17 tys. czytelników mniej.
Nie lepiej jest z dziennikiem Gazeta Polska Codziennie. Średnia sprzedaż w październiku to 22,5 tys. egzemplarzy. To o 7,6 tys. egzemplarzy mniej niż średnia sprzedaż w październiku 2012. Spadek o 25 proc.
Redaktor naczelny GP tłumaczy spadki nowymi, prawicowymi tytułami na rynku, co wiąże się z rozdrobnieniem czytelnika. To chyba nie do końca prawda. "Do Rzeczy" wskoczyło na miejsce dawnego "Uwarzam RZe", które obecnie dołuje, więc tu wielkiego zaskoczenia i rozdrobnienia nie ma. Jest " W sieci", ale trudno uwierzyć, żeby jeden tytuł mógł spowodować 25 procentowe spadki innego. W konfrontacji tygodnik do tygodnika, to jeszcze możliwe, ale co z dziennikiem?
Wydaje się więc, że ekipa Sakiewicza przesadziła z zamachowymi teoriami, które na łamach jej pism już teoriami nie są, a właściwie dogmatem. Kolejne kompromitacje komisji Macierewicza i jej blefujących ekspertów, oraz spektakularne łączenia na żywo, zaczynają chyba przelewać czarę goryczy. Co innego teorie spiskowe, domniemania i niedopowiedzenia, a co innego ładowanie łopatą do głów coraz bardziej wątpliwych racji. Mam nieodparte wrażenie, że im bliżej wyborów, tym Antoni trzymany będzie coraz dalej od odbiorników.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)