Arcanum
Na karcie delikatna kobieta
rozchyla paszczę lwa gołymi rękami
W jej włosach drzemie rudość jego grzywy
Przewrócona ósemka jak motyl
nieskończoności nad jej głową
fantazyjny kapelusz , rodzaj aureoli
Siłaczka?
Maga?
Wiedźma?
(a przecież z nie-wiasty)
Dziki instynkt poskramia
czułością
wrzesień 2011
Kot Dialogu
Mój stary piękny kot
(na głowie i ogonie lwia rudość, śnieżne futro)
patrzy na mnie bez lęku złotymi oczami
Czarne kropki na różowym nosie
tulą się do mojej ręki
Baciaku – mówię – (to imię
nie dorasta do żadnej z jego mocnych łap),
bądź zdrowy, szczęśliwy i mnie uszczęśliwiaj
mruczącym unisono twojej tajemnicy
Mówię do niego, pytam, a on odpowiada,
bo urodził się jako Kot Dialogu
i nie przeszkadza mu wcale
że nie potrafię do końca rozszyfrować
partytury wszystkich intonacji w jego głosie
Bądź zdrów – zaklinam , bo przeczuwam,
że pójdzie sobie i się nie powtórzy
grudzień 2012 – styczeń 2013
Na dole ziemia, w górze płomień (z Księgi I-Cing)
Człowiek z krwi i kości jest człowiekiem ze snu
Octavio Paz, „Refreny”
Henrykowi Wańkowi, oddając to co Jego
Nadlatuje feniks
zawsze niespodziewany
Od jego upierzenia rozpala się przestrzeń
Kosmiczne światło błogosławi szczyty
występów skalnych wydobytych z mroku
Prześwietlony gąszcz lasów łagodnieje
Po ludzku oddycha
Wśród wonnych krzaczków Jajko – dziecko ognia
i ziemi której przynależy
łączy przedtem z potem
blaskiem z dołu odpowiada górze
(Symetria objaśnia sens wszystkiego
co nieprzeniknione
Uszczęśliwia)
Zmartwiałe życie znowu się roziskrza
Skrzesane z popiołów Wskrzeszone
Jest miejsce na feniksa
Na rozmowę z pręgą krwi skrytą w Jajku
Odradzam się z zapatrzenia
18 grudnia 2011
Człowiek z szelestu
nie byłam i nie będę
z żelaza
tym bardziej z marmuru
za twarde
za dostojne tworzywo
dla mnie – (wciąż jeszcze) żywej
szeleszczącej spódnicą
i rzadziej - papierem
którego może nie ciśnie do kosza
kilkunastu (kilkudziesięciu?) czytaczy
wierszy rozsianych po drodze
jestem
z tego szelestu
17 kwietnia 2010
Z cyklu Środki czyszczące
Paradoks królem
a ponieważ jesteś
tylko stąd – dotąd (serce bije, przyśpiesza,
uderzenia są policzone, nie przez ciebie) -
oddajesz życie za wieczność
twojego tutaj i gdzie indziej,
dzwoniącą ogonem na anioł pański
Paradoks jest królem
Każe wrazić palec
w krwawiącą ranę jakże pięknej bajki
sierpień 2012
Gdy rozpocznie się prehistoria
Aprendices del humo y de ilusion,
somos semillas del polvo
Gloria Nistal
Niebo? – ta szmata nie wyżęta z nadmiaru wilgoci
(ciężka poduszka dusi gardło światła,
świadkowie zbrodni niczego nie widzą)
Więc trzymaj się ziemi i pułapek śniegu,
zastawionych na czworo, dwunożne zwierzęta
Umiesz czytać z ich śladów? Ty też je zostawiasz .
Fascynuje cię biel nie pokalana tobą ?
Arktyczne lodowce które wzburzą morza,
ruszą na południe,
rozpoczną na nowo ery prehistorii?
Czy przyszłość zostawiła już po sobie odcisk?
Idź nad rzekę, do lasu, wspinaj się na Zawrat.
Zaufaj przyrodzie, której jesteś cząstką,
choć zachciewa ci się czynić ją sobie poddaną.
Zaufaj, nie ustając w czujności.
„W szkole iluzji i dymu”,
pomyśl także o sobie.
Tak, osobo.
Nie znikaj bez śladu. Zostawiaj ślady.
Bądź: w śladowych ilościach,
ale bądź.
I niech ktoś cię, nieczytelną, odczyta.
Styczeń, 2013
Bez wydruku
Mężczyźni którzy wynieśli mnie kiedyś na orbitę
moich kilku biografii w jednej,
zapadli się teraz tak głęboko,
że nie mogłabym nawet po nich deptać
Mężczyźni którzy opuszczają
nawet moją pamięć,
ukrywają się przede mną w chaosie
niezrozumiałych fotografii
podczas gdy niedawni wirtualni
przyjaciele z odcieniem amoroso
zawieruszyli się na drodze do zapisania
w kopii roboczej
I wydruku nie będzie
październik 2012
Krotochwila
Leszkowi Szarudze
dobrze byłoby jeszcze
przez chwilę po-kroto
chwilić
po stokroć w chwili
być
grudzień 2012
Wiersze przesłane przez Poetkę na *I Festiwal Poezji i Form Sieciujących 2013. Blogosfera Polska*. Dwa wiersze pochodzą z Wierszy Przesianych opublikowanych w 2012 roku - dedykowany Henrykowi Wańkowi i "Człowiek z szelestu". Pozostałe, to wiersze nowe.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)