Winni będą Brytyjczycy.
Wszyscy winę zwalą na nas.
A wystarczyło było pilnować aby w każdej europejskiej stolicy, i w stolicy Europy, był ambasador i przez ambasadorów, drogami dyplomatycznymi, przedstawić propozycje.
Nóż Szwedom by się przypomniało, że to ich pierwiastek?
Jeżeli inne kraje uznają, że z nami gadać się nie da, Nicea przedłuży swój żywot do końca kadencjii tego sejmu.
Merkel nam tego nie daruje - jeżeli o to chodziło...
Co o nas powie Lizbona (następna prezydencja) nas nie obchodzi - nie mamy od miesięcy ambasadora w Lizbonie.
Proroctwo to jest tyle warte, co każde inne warte funta kłaków.



Komentarze
Pokaż komentarze