0 obserwujących
43 notki
64k odsłony
1376 odsłon

Alef Stern: Donald, don’t make a village!

Zbigniew Kozłow
Zbigniew Kozłow
Wykop Skomentuj

 

Mam zaproszenie do loży prezydenckiej na Stadionie Narodowym – mówi Alef Stern w rozmowie „Bez CENZURY” z Fiatowcem. Pisarz podkreśla, że scenariusz można jeszcze zmienić i Polska ma przed sobą dobre lata, ale nie możemy się dać sprowokować Rosjanom podczas EURO.

Za Warszawa Nieznana Foto: Leo Staf

 FiatowiecZgadzasz się z tezą, że Polacy są na podsłuchu?

 Alef Stern: To nic nowego. Wiadomo to od momentu wprowadzenie telefonów. W każdej centrali był pokoik techniczny gdzie nagrywano, nasłuchiwano. Telefonistki łączące rozmowy siedziały na drutach i słuchały. Potem był stan wojenny i słynny tekst „rozmowa kontrolowana”. A to że teraz, komórki podsłuchują , archiwizują to nic nowego, technicznie to żaden problem, a co jest technicznie możliwe jest po prostu robione, wszystko archiwizuje się z automatu, w końcu GSM to sieć cyfrowa,

Te dane są kodowane i dekodowane, a potem zapisywane na dyskach, SMSy również. Jednak nikt tego na bieżąco nie słucha. No chyba, że jest bardzo  zainteresowany tym co ktoś robi z kim rozmawia to nasłuch jest permanentny.

Tak ale ostatnio dziennikarze TVP Olsztyn lansują teorię, że Polaków podsłuchują Amerykanie. Co Ty o tym myślisz?

 Alef Stern: Amerykanie i Rosjanie oraz Chińczycy podsłuchują nas, ale tak naprawdę to podsłuchuje system, który rozpoznaje słowa klucze w SMSach, analizuje MMSy oraz słowa klucze w rozmowach. To samo jest na Facebook’u, na Naszej Klasie i w Google, to nic  nowego, a ilości informacji nie jest w stanie przerobić człowiek, dlatego robią to komputery i programy roboty. Komputery znają nasze twarze, niedługo będą w stanie ustalić gdzie byliśmy danego dnia na ulicy dzięki kamerom, i systemowi GPS, a w przyszłości kiedy każdy samochód będzie wyposażony w telefon i kamerę będą mogły nas podejrzeć w aucie. Dzięki temu ludzie będą grzeczni, bo każde ich działanie będzie mogło być odnotowane, nawet to jak segregują śmieci, jak parkują, czy sprzątają kupę po psie. A więc szykuje nam się totalna inwigilacja i kontrola. Każdy z nas będzie miał cyfrowy dowód z biometrycznym zdjęciem, te dane powędrują do różnych baz danych. Już dzisiaj kto przekracza granice, dużo podróżuje jest w wielu bazach, każdy nowoczesny hotel wydaje cyfrowe karty na których są dane ze zdjęciem, danymi z paszportu i numerem kart kredytowej.

Na portalach społecznościowych umieszczamy tyle informacji, że żadne akta służb nigdy nie były w stanie tego tyle zebrać i przerobić. Jasno trzeba powiedzieć, że Facebook, Nasza Klasa i Google to projekty służb specjalnych. Zukerberg to facet, który to firmuje i myśli, że wymyślił, choć jak wiemy nie wymyślił. Co więcej film o nim to sprytna metoda zalegendowania tego specjalnego wojskowego projektu.

Powiedzmy sobie prawdę do Zuckerberga w pewnym momencie dołączyli informatycy, którzy wprowadzili funkcjonalności, o których nawet on nie miał pojęcia. FB to projekt wojskowo-cywilnych służb USA, Nasza Klasa to projekt rosyjski, w Korei i w Chinach mają – swoje systemy i programy – własne wersje twitterów, gogle, czy facebooków.

Google to globalny program szpiegujący, przecież dane, wiedza o użytkownikach to najlepszy produkt. Sam to wiesz bo pracujesz w danych, dostarczasz je ludziom i przerabiasz, Twoja wiedza jest cenna, są tacy którzy za nią zapłacą.

To wszystko prawda, ale tym co mówisz „Ameryki nie odkrywasz”. Zastanawiam się skąd się bierze u Ciebie ta pewność co do tego, że za Facebookiem stoją amerykańskie służby, a za NK rosyjskie?

 Alef Stern: Swoimi pytaniami nie odkrywasz też Australii. Australia i Ameryka zresztą były tam gdzie są i to nic nowego – istniały na mapach przed Kolumbem i przed Cookiem. A co do pewności. Wielokrotnie potwierdziły się informacje , które podawałem. Zatem wiem i już. Przypomnij sobie w ostatnim wywiadzie zapowiedzieliśmy, że premier zacznie pisać (TUTAJ można przeczytać). Nikt wtedy tego nie wiedział. I co się stało? W tym tygodniu ukazał sie jego pierwszy felieton w tygodniku WPROST. I kto to znów wiedział? Alef Stern! Skąd? Tego sam nie wiem, ale wiem i już.

Tusk zaczyna się bać o swój stołek? Podobno doszło do tajnego spotkania Schetyny i Solorza, ale piszą o tym wszystkie media. Co się szykuje?

 Alef Stern: Idą zmiany, zmiany, zmiany…

W spotkaniu uczestniczył były kasjer PO „Miro” Drzewiecki. A więc kumple z boiska szykują zemstę?

 Alef Stern: Raczej układają sie na nowy biznes. Donald jest niezatapialny, ale zmęczony, a do tego ma obiecany stołek. Przed nami mała partia szachów, która zwykłym zjadaczom chleba nie zmieni nic oprócz pozorów. Pozerzy z PO musza coś zrobić, by te pozory zachować. Po za tym ja i tak podziwiam Premiera Tuska – niech nam słonko Peru świeci jak najdłużej. Tyle lat na stołku premiera, kto by wytrzymał? Choć zaliczył w ubiegłym tygodniu mała wpadkę, właściwie nie on, a firma robiąca banery na stadion narodowy z błędem językowym, dlatego apeluje do premiera:

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale