Do napisania tego wpisu zainspirowała mnie dzisiejsza "Rzeczpospolita". A konkretnie dwa artykuły na temat: Czy Lech Kaczyński ma szanse na reelekcje? Głos zabrała dwójka dobrych publicystów. Igor Janke, który uważa że nie będzie reelekcji oraz naczelny Gazety Polskiej, Tomasz Sakiewicz, który twierdzi że będzie II kadencja obecnego Prezydenta. Oba artykuły, choć są przeciwne w tezie, mają wiele wspólnych cech i podobne opinie o obecnym Prezydencie. Redaktor Janke oraz redaktor Sakiewicz m.in jednoznacznie stwierdzają że Prezydent Kaczyński nie jest złym Prezydentem. Obaj twierdzą że niechęć obywateli dla Prezydenta wynika z "czarnego PR" Platformy Obywatelskiej oraz niechęci mediów, które wyłapują każdą wpadkę Prezydenta oraz nagłaśniają ją do niebywałych rozmiarów oraz promują ludzi którzy są Lechowi Kaczyńskiemu niechętne (Palikot, Niesiołowski, Wałęsa). Na tym spójność poglądów się kończy.
Moim zdaniem, diagnoza postawiona przez obu redaktorów jest słuszna. Co do przewidywanej przyszłości. Redaktor Janke stwierdza że Prezydent nie jest w stanie przełamać już swojego wizerunku. Wydaje się że ta teza jest trafna. Próba zmiany wizerunku Lecha Kaczyńskiega trwa już od dłuższego czasu, dokładnie od przybycia Michała Kamińskiego do Pałacu Prezydenckiego. Liczba ocen pozytywnych Prezydenta w 2007 roku wynosiła około 40%. Dziś to jest już tylko 25%. Trudno będzie zwiększyć poparcie pozytywne, jeżeli nie udało się to jednemu ze "spin doktorów" . Jeszcze większym problemem Lecha Kaczyńskiego jest jednak liczba ocen negatywnych. Elektorat negatywny to ponad 70%, ciężko też stwierdzić ile osób z tego elektoratu na pewno nie zagłosuje na Lecha Kaczyńskiego. Myślę że będzie to około 40%. A więc jakaś "iskierka nadzieji" w zwolennikach PIS-u, jeszcze się pali.
Redaktor Sakiewicz, stwierdza że szansą na zwycięstwo Kaczyńskiego będzie walka między Donaldem Tuskiem a Andrzejem Olechowskim. Jest to teza dosyć ryzykowna, poniewaź szanse Olechowskiego na dzień dzisiejszy wydają się dosyć małe. Poparcie dla Olechowskiego wynosi ok.10 %. A ten wynik nie daje żadnych szans na II turę. Dla Olechowskiego szansą na odebranie wyborców Tuska będzie czas, jaki bedzie upływał. Tusk jako premier na pewno będzie się złużywał. I to jedyna nadzieja Olechowskiego, któremu osobiście nie wróże sukcesu. Sakiewicz stwierdza że ta walka zmęczy Polaków, którzy wtedy oddadzą głos na Lecha Kaczyńskiego w II turze. Ta teza wydaję się dosyć naiwna, ponieważ właśnie 70% elektoratu negatywnego ma obecny Prezydent. Dodatkowym balastem Kaczyńskiego jest to, że to on jest urzędującym Prezydentem. A obaj panowie to jednak pretendenci do urzędu. To oni będą mieć przewagę, żeby "punktować" Kaczyńskiego. To oni będą przedstawiać co należało lepiej zrobić. Z pewnością Olechowski odbierze Tuskowi sporą część elektoratu PO, ale nie będzie w stanie wejść do II tury.
Jeżeli chodzi o Lecha Kaczyńskiego. To stereotyp jaki wykreowała PO i media, jest chyba nie do złamania. Prezydent robi konsekwentnie swoje, nie zwarzając na swój wizerunek, czego nie można powiedzieć o Donaldzie Tusku, który każdą decyzję przemyśla 10-krotnie, aby tylko nie stracił w sondażach. Tusk wykreował świetny wizerunek, że on jest luzakiem, a obaj Kaczyńscy to bufony. Dziś wszystkie osoby które pomogłyby Kaczyńskiemu w reelekcji, wyjechały do Parlamentu Europejskiego. Świadczy to o tym, że nawet w PIS mało kto wierzy w zwycięstwo. Z pewnością Lech Kaczyński nie może liczyć, tak jak w 2005 roku na bezgraniczne poparcie Radia Maryja. Ojciec Rydzyk już w 2007 roku, stwierdził że obecny Prezydent nie będzie mógł liczyć na poparcie rozgłośni. Z pewnością Kaczyński jest w stanie wejść do II tury, ale wtedy zacznie się dopiero problem, jego szanse na zwycięstwo będą minimalne, nawet można stwierdzić że- żadne. Jak pisze Igor Janke w 2005 roku, po rządach SLD. Kaczyński jako osoba o cechach "dobrego, uczciwego szeryfa", który będzie "sprzątał", pasował idealnie na Prezydenta RP. Dziś jednak klimat jest inny, ludzie oczekują "miękkiego prezydenta". Trudno się nie zgodzić z tą hipotezą.
Podsumowując nie ma wątpliwości że Kaczyński jest niezłym Prezydentem. Większość społeczeństwa opinie o Prezydencie czerpie z nieprzychylnych mu mediów (Gazeta Wyborcza, TVN 24, Polsat). Jednak Prezydent i jego ministrowie z pewnością w ciągu tych 3,5 roku, nie skronili od popełniania błędów. Co z pewnością było dla mediów i polityków opozycyjnych, okazją do krytyki "głowy państwa". Jeżeli Lech Kaczyński uzyskałby reelekcję, byłoby to z pewnością nieprawdopodnym sukcesem. Bo trudno znaleźć polityka, który przy takiej nieprzychylności opinii publicznej, byłby w stanie osiągnąć sukces. Ale czas pokaże, kto trafnie przewidział, wynik Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich w 2010 roku.



Komentarze
Pokaż komentarze (22)