ficu ficu
378
BLOG

Polityczne "alfonsy" w TVP

ficu ficu Polityka Obserwuj notkę 14

Szkoda gadać. Tak można powiedzieć o tym co się wydarzyło wczoraj po 22 wieczorem. Powołano Rady Nadzorcze TVP i Polskiego Radia. A oto pełen skład nowych Rad Nadzorczych.

Rada Nadzorcza TVP:

* Beata Kozłowska-Chyła (PiS), radca prawny, w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości członek zarządu PZU SA

* Barbara Misterska-Dragan (SLD), od jesieni 2001 r. wiceminister Skarbu Państwa z nominacji Sojuszu Lewicy Demokratycznej

* Krystyna Pawłowicz (PiS), uczestnik obrad Okrągłego Stołu z ramienia „Solidarności”, pracowała w biurze prasowym rządu Jana Olszewskiego

* Bogusław Piwowar (SLD), dyrektor Biura Zarządu TVP w czasach prezesury Roberta Kwiatkowskiego

* Tomasz Szatkowski (PiS), pomagał Jarosławowi Kaczyńskiemu w tworzeniu nowego programu partii, współpracownik Przemysława Gosiewskiego

* Bogusław Szwedo (PiS), członek poprzedniej rady nadzorczej

* Piotr Wawrzeński (rekomendacja Tomasza Borysiuka), członek poprzedniej rady nadzorczej TVP

* Małgorzata Wiśnicka-Hińcza (SLD), bliska znajoma żony Zbigniewa Siemiątkowskiego, byłego szefa wywiadu

Rada Nadzorcza Polskiego Radia:

* Bogdan Stanisław Borkowski (PiS), w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości szef rady nadzorczej Bumaru, pełnomocnik rodziny Krzysztofa Olewnika

* Janina Goss (PiS), zaufana Jarosława Kaczyńskiego, była szefowa RN TVP w poprzedniej kadencji

* Jarosław Hasiński (SLD), były szef TVP Poznań, znajomy Ryszarda Pacławskiego i Roberta Kwiatkowskiego

* Piotr Jagiełło (rekomendowany przez Tomasza Borysiuka), od stycznia 2009 był szefem TVP Warszawa

* Grzegorz Kołtuniak (SLD), członek Stowarzyszenia Ordynacka, w PZPR od 1976 r. do końca, polecany przez Włodzimierza Czarzastego

* Andrzej Liberadzki (PiS), od 2006 r. szef rady nadzorczej spółki wydającej "Rzeczpospolitą", od podziemia przyjaźni się z szefem gabinetu politycznego prezydenta Maciejem Łopińskim

* Radosław Tomasz Potrzeszcz (PiS), ekspert bankowej komisji śledczej w poprzedniej kadencji Sejmu, dokooptowany do poprzedniej RN TVP ostatniego dnia jej istnienia, od razu na stanowisko przewodniczącego

* Tomasz Sieniutycz (SLD), dyrektor Marketingu i Biura Reklamy TVP w czasach rządów Roberta Kwiatkowskiego

Jarosław Kaczyński 30 lipca 2009 roku, stracił moralne prawo do mówienia o uczciwości. Medialna koalicja PIS-SLD stała się faktem. Partia która w swoich wartościach jest głęboko antykomunistyczne, poszła na sojusz z postkomunistami. Dokładniej z ludźmi Włodzimierza Czarzastego i Roberta Kwiatkowskiego, czyli bohaterami "afery rywina". Oprócz  PIS-SLD mamy jeszcze przedstawicieli Tomasza Borysiuka, osoby bez której zmian nie można było przeprowadzić. Borysiuk to osoba z rekomendacji Samoobrony a wcześniej SLD. Dziś ciężko powiedzieć z czyjej rekomendacji jest Borysiuk. Raczej z żadnej, jest to osoba która cynicznie za pieniądze stanie po każdej stronie sporu politycznego. Pół roku temu brał w udział obalaniu PIS przez LPR. Dziś z PIS-SLD obala LPR. A za pół roku z PO może obalać PIS-SLD. Borysiuk najbardziej zasłynął z tego jak w 2000 roku w najbardziej brutalny sposób atakował przeciwników Aleksandra Kwaśniewskiego (wywiad Gembarowskiego z Krzaklewskim w czasie kampanii wyborczej).

Właśnie z takimi ludźmi Jarosław Kaczyński zawiązał koalicje medialną. Bardzo to smutne, bo jeszcze 2 lata temu dałbym się "pochlastać" w obronie rządu Kaczyńskiego. Wczoraj straciłem wszystkie złudzenia. Przed wyborami w 2007 roku myślałem że PIS to coś więcej niż partia, że to ruch społeczny który zmieni Polske. Dzisiaj wiem że na obecnej scenie politycznej nie ma partii, która nie kierowała się doraźnym interesem partyjnym tylko Polską. Wszystkie partie troszczą się tylko o partykularne interesy. Obecnie widać że do doraźnych celów politycznych, Kaczyński jest w stanie "ułożyć" się nawet z najbardziej patologiczną partią jaką bez wątpienia jest SLD. Prezes PIS który tak głośno mówi o walce z "układem" (przez co był przez różnego rodzaju media wyśmiewany, niesłusznie bo "układy" istnieją wszędzie), sam staje się częścią "układu". Szkoda że tak "śmierdzącego układu". Niedługo będziemy mieli z sytuacją w którą nigdy nie wierzyłem i dalej trudno mi w nią uwierzyć. Prezes TVP będzie z nominacji PIS, a dwóch wiceprezesów z SLD. A Prezes PR będzie z SLD, a dwaj jego zastępcy z PIS. Pokazuje to tylko że PIS do walki z  PO jest w stanie zawrzeć koalicje z każdą partią.

Faktem oczywistym jest również że PO jest w porozumieniu z Romanem Giertychem w obronie obecnego prezesa Farfała. Obie strony mają z tego porozumienia korzyści. Ludzie Giertycha, ponieważ rządzą w TVP. A Platforma Obywatelska, patrzy z boku jak wszechpolacy oraz PIS walczą między sobą o "stołki", co z pewnością przynosi PO poparcie społeczne w tej kwestii. W moim tekście "Ustawa medialna a kwestia Prezydentury" z 17 lipca 2009, szerzej opisałem "taktykę PO".

Jarosław Kaczyński po "taśmach z Renatą Beger" publicznie obiecał że nie będzie już żadnej koalicji z ludźmi o marnej reputacji. Gdy po raz kolejny wziął Leppera do rządu, można to było wytumaczyć brakiem większości parlamentarnej (PO była destruktywnie nastawiona do PIS, a SLD z wiadomych względów :-) ). Obecnie gdy scena polityczna jest ustabilizowana i mamy oprócz dwóch partii dominujących, dwie mniejsze. PIS nie jest już taki konsekwetny. Gdy nie ma innej alternatywy dla władzy w TVP jest w stanie "ułożyć" się nawet z SLD. Dzisiaj TVP pełni rolę "dziwki" do której co chwilę przychodzą jacyś polityczni "alfonsi" w wiadomych celach. Dlatego trudno się dziwić że ludzie przestają płacić abonament. Porozumie PIS-SLD twardo pokazuje że takie wartości jak moralność, uczciwość, sprawiedliwość to tylko słowa dla naiwniaków, a głównym celem jest pieniądz i stanowisko. Politycy PIS z pewnością będą zaprzeczać że jest jakieś porozumienie, a jak już potwierdzą, padać będą cyniczne argumenty o trosce o media publiczne oraz to że inne partie też między sobą wchodzą w koalicję. Jednak porozumienie z SLD może spowodować dla PIS pewien odpływ elektoratu antykomunistycznego (z pewnością jeżeli nastąpi taki odpływ będzie niewielki, najwyżej wyniesie ok 3%). Porozumienie z SLD, może oznaczać że PIS w 2011 roku nie wygra wyborów, a wtedy dojdzie do rozpadu partii. Ale cóż to tylko polityka. Maski opadły, pozostał smród.

 
http://www.dziennik.pl/polityka/article424014/Uklad_PiS_i_SLD_w_mediach_publicznych.html

ficu
O mnie ficu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka