Zastanawiam się od dłuższego czasu, dlaczego rząd Donalda Tuska ma tak wysokie notowania społeczne? Z pewnością żadne głupie reklamówki ze strony opozycji nie zmienią tego poparcia. Załóżmy pewien hipotetyczny wariant, mamy przełom roku 2009/2010. Za oknami (-20 stopni Celsjusza). A w polskiej polityce upały większe niż w lipcu czy w sierpniu. Federacja Rosyjska po raz kolejny zaszantażowała całą Europę, sprawą gazową. Polska jako jeden z najbliższych sąsiadów Rosji, stanie się pierwszą ofiarą gry na linii Kreml-Bruksela. Trwają negocjację, ale Putin nie ustępuje nawet na milimetr. Na początku lutego, kryzys gazowy przybiera już takich rozmiarów że dochodzi do zatrzymania dostaw nawet dla odbiorców indywidualnych. W rządzie po dymisji dla sekretarzy i podsekretarzy stanu, dochodzi do zerwania koalicji rządowej. Premier Tusk uznaję że wine za sytuację w Polsce ponosi wicepremier Pawlak, za brak wcześniejszego porozumienia z Rosją oraz Prezydent Kaczyński za brak ratyfikacji traktatu Lizbońskiego, który zapewnia Polsce bezpieczństwo energetyczne. PO zaczyna rządzić samodzielnie w czasie początku rozpoczęcia kampanii prezydenckiej. Chaos i zamieszanie przekracza nawet sytuację z premierem Oleksym, ze stycznia 1996 roku. Wtedy mieliśmy po oskarżeniu Oleksego przez Milczanowskiego o współpracę z wywiadem ZSRR a później z wywiadem Rosji, największy kryzys w polskiej polityce po 1989 roku. Sytuacja wiosną nabiera podobnych rozmiarów co sytuacja z Oleksym. Różnica polega na tym że premier Tusk nie podaję się do dymisji. Opozycja od PIS po SLD, zarzuca Tuskowi fatalną sytuację gospodarczą i polityczną. Grzmi o nieudolności rządu. Wszystkie ustawy rządu przepadają. Sondaże dla PO zaczynają lecieć w dół. Po pewnym czasie premier Tusk podaję się do dymisji i ogłasza start w wyborach prezydenckich, ale nie decyduję się na wcześniejsze wybory parlamentarne. Nowym premierem zostaje Grzegorz Schetyna. Zaczyna się kampania wyborcza. Ciekawy jestem kto wtedy wygra wybory prezydenckie? Jak zagłosują Polacy?
Oczywiście przedstawiona historia jest tylko pewną hipotezą, która najprawdopodobniej się nie sprawdzi, ale nigdy nie można wykluczyć takiego scenariusza.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)