Takie o to pytanie należy zadać patrząc na osiągnięcia rządu Donalda Tuska? Platforma Obywatelska szła do wyborów z przesłaniem odbiurokratyzowania państwa? Przesłanie jak najbardziej słuszne ponieważ dzisiejsze państwo jest "skansenem urzędasów", którzy zwykłą osobę traktują jak natrętnego petenta. Po 1989 roku żadna partia nie rozwiązała tego problemu, a tylko tworzyła nowe zbyteczne urzędy, których zadaniem było umieszczanie swoich ludzi. Problem ten nie został rozwiązany również przez partię Donalda Tuska, a sytuacja się powtórzyła. Ludzie PO zastąpili ludzii PIS. I tylko to się zmieniło w ciągu prawie dwóch lat rządów. Oczywiście plany PO na początku były bardzo ambitne. Powołano nawet w sejmie specjalną komisję do rozwiązania problemu biurokracji, nazwaną Przyjaznym państwem a według złośliwych: komisją Palikota. I w osobie przewodniczącego jest pies pogrzebany. Dlatego że Janusz Palikot zamiast skupić się na tym konkretnym problemie, zaczął on w sposób chamski walczyć z przeciwnikami politycznymi. Po prawie dwóch latach komisja Palikota nie zrobiła NIC albo prawie NIC w sprawie do ktorej została powołana. Nadal w Polsce mamy do czynienia z idiotycznymi przepisami rodem z PRL. Warto więc zadać pytanie czy Platforma Obywatelska jest partią liberalną?
Liberalizm jest to idologia i postawa światopoglądowa oparta na indywidualistycznej koncepcji człowieka oraz odpowiadające im doktryny i programy polityczne i społeczne, głoszące że wolna i nieskrępowana działalność jednostek głównie na polu gospodarczym i politycznym jest źródłem postępu w życiu społecznym.
Tak właśnie brzmi definicja liberalizmu podana w Encyklopedii PWN. Czy PO zależy właśnie na tak postrzeganym liberalizmie? Sytuacja z zakonem redemptorystów, pokazuje że Platforma Obywatelska nie jest partią liberalną, ale jest partią łże-liberalną, która definicje liberalizmu postrzega tak jak uczestniczy "okrągłęgo stołu" postrzegali definicje demokracji (komuniści dostali 65% mandatów w Sejmie). Jak donoszą media, PO znowu przeszkadza ojcom redemtorystom. Po zablokowaniu dofinansowania unijnego na projekt geotermii oraz dofinansowania Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. Pieniądze takie po złożeniu stosownych dokumentów, zakonowi redemtorystów należały się jak "psu miska". Platforma nie wyraziła również zgody na zbiórkę publiczną w celu dofinansowania geotermii oraz budowy kościoła który miałby powstać w Toruniu. Przedstawione sytuację czarno na białym pokazują że PO nie jest partia liberalną, ponieważ w złośliwy sposób przeszkadza jednostce jaką bez wątpienia w porównaniu z państwem jest zakon redemtorystów w budowie projektów które służyłyby ogromnym masom społecznym. Panowie z PO, niegodniście nawet ojcom redemtorystom rozwiązać rzemyku u sandała. A słowo liberalizm traktujecie tylko wybiórczo, podobnie jak w Rosji i na Białorusii traktuje się słowo demokracja.



Komentarze
Pokaż komentarze (17)