Dzisiaj obejrzałem konferencje prasową rządu, głównym bohaterem był oczywiście premier Donald Tusk oraz w jego cieniu wystąpił minister finansów Jacek Rostowski. Tematów było kilka, ale głównym była sytuacja finansowa Polski. Premier i minister finansów tłumaczyli, dlaczego okazało się że w przyszłym roku będziemy mieli ponad 52 mld złotych deficytu. Sytuacja jest bardzo dziwna, ponieważ dwa tygodnie temu widzieliśmy ten sam duet na warszawskiej giełdzie, gdzie pokazywano że Polska jest szczęśliwą wyspą, którą kryzys ominął. Jacek Rostowski mówił że najgorsze już za nami, można powiedzieć z całą pewnością że Polska poradziła sobie ze światowym kryzysem gospodarczym, tak przed kilkunastoma dniami mówił minister finansów. Dziś minister przyznał, że przyszłoroczny deficyt jest wynikiem kryzysu gospodarczego! Coś tutaj nie rozumiem, albo Ja jestem idiotą, albo minister finansów kłamcą. Należy zadać tylko pytanie kiedy minister kłamał, a kiedy mówił prawdę? Czy kłamał dwa tygodnie temu na warszawskiej giełdzie, gdy mówił że poradziliśmy sobie z kryzysem gospodarczym, czy kłamał dzisiaj gdy mówił że deficyt jest winą opóźnionego kryzysu gospodarczego? Bo to że raz skłamał jest chyba oczywiste dla każdego myślącego człowieka. Osobiście skłaniam się do tego że kłamał dwa tygodnie temu, a dziś powiedział prawdę jak wygląda polityka finansowa prowadzona przez obecną ekipę rządzącą. Nie można mieć o wszystko pretensje do obecnego rządu, za to że sytuacja jest trudna, ponieważ wszędzie jest źle. Pretensje należy mieć tylko za to, że premier oraz minister finansów notorycznie okłamują opinie publiczną.
Jak wspomniałem na początku główną gwiazdą nie był Jacek Rostowski tylko Donald Tusk. Premier mówił dziś inaczej niż zwykle, nie widziałem w jego oczach tego spojrzenia które pokazywało że tylko rząd ma rację, a cała reszta to idioci. Tylko jak się okazało po dzisiejszej konferencji prasowej, że to obecna ekipa rządząca to idioci lub oszuści. Każdy powinien sobie odpowiedzieć na to pytanie indywidualnie. Donald Tusk stwierdził nawet że nie jest osobą nieomylną, ciekawe to wyznanie, ponieważ przez dwa lata w głosie premiera słyszeliśmy tylko niebywałą pychę. Dziś słyszałem z ust premiera tylko niepewność, a w oczach dostrzegłem strach.
Drugim tematem dnia była decyzja o przyszłości ministra skarbu Aleksandra Grada. Premier Tusk poinformował opinie publiczną, że minister skarbu Aleksander Grad zostaje na swoim stanowisku. Pod koniec lipca premier Tusk stwierdził że jeżeli nie powiedzie się prywatyzacja stoczni w Gdyni oraz Szczecinie, minister skarbu pożegna się ze stanowiskiem. Dzisiaj stwierdził że misja ta była niemożliwa do osiągnięcia przez żadnego ministra, dlatego premier przyznał że decyzja o dymisji ministra skarbu była przedwczesna oraz to że zmienia zdanie w tej sprawie. Bardzo ciekawe to stwierdzenie, ale trudno się temu dziwić, ponieważ Donald Tusk wielokrotnie zmieniał już zdanie w wielu ważnych sprawach.
Trzecim ważnym tematem była korupcja w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) oraz zatrzymanie przez Agencje Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) obecnego prezesa ZUS Sylwestra Rypińskiego. Co ciekawe postawiono mu zarzut przyjęcia telewizora oraz blachy na swój dach! Z pewnością zarzuty będą miały większą rangę, ponieważ oprócz prezesa zatrzymano jeszcze 6 innych osób. Bo trudno uwierzyć że może chodzić o telewizor i blachę w instytucji która obraca 1/3 budżetu państwa. Premier przyznał że o sprawie wiedział już w maju!!! Należy zadać pytanie czemu Donald Tusk nic z tym nie zrobił? Dlaczego nie odwołał prezesa ZUS? Odpowiedź wydaje się bardzo prosta, gdyż wtedy mieliśmy kampanie wyborczą do europarlamentu, a to mogłoby zmniejszyć szansę PO na dobry wynik. Moje zdanie na temat ZUS jest znane, instytucje tą należy zlikwidować!!! ZUS jest bankrutem, do którego łożą ogromne pieniądze osoby obecnie pracujące. Ludzie ci są po prostu oszukiwani, bo nigdy tych pieniędzy nie dostaną. Bardzo duża ilość pieniędzy jest marnotrawiona przez tego państwowego molocha. Należy zlikwidować ZUS i dać obywatelowi wolny wybór, jeżeli chce mieć emeryturę niech ubezpieczy się w prywatnym funduszu emerytalnym, jeżeli nie chce mieć emerytury powinien indywidualnie odłożyć sobie pieniądze na koncie bankowym, jeżeli tego nie zrobi to już jego osobisty problem, a nie problem państwa. Pieniądze dla obecnych emerytów, którzy zapracowali na emeryturę, należy odłożyć na specjalnym funduszu emerytalnym który powstałby po likwidacji ZUS, pieniądze pochodziłyby z prywatyzacji spółek skarbu państwa. Osoby młode, miałyby dobrowolny wybór swojej przyszłości. Obecnie tak nie jest, ponieważ państwowy ZUS został zastąpiony przez prywatne OFE. Jedyny problem tylko w tym że OFE podobnie jak ZUS jest przymusowe. A więc Państwo ma zwykłego obywatela za „upośledzonego idiotę”, o przyszłości którego powinno decydować Państwo, a nie on sam. Sytuacja taka jest idiotyczna, również jak cały system emerytalny czy podatkowy w Polsce.
Premier Donald Tusk, po raz kolejny zmienił zdanie w ważnej sprawie (dymisja Grada), nie jest to główny problem dzisiejszego rządu. Głównym problemem obecnej ekipy jest jednak notoryczne robienie z ludzi idiotów oraz kłamstwa ministra finansów oraz premiera na temat sytuacji gospodarczej kraju. Dopóki jest się przy władzy, rząd może tak postępować, ale Rada Ministrów powinna pamiętać gdy przyjdzie czas próby (wybory), to obywatele przy urnie mogą potraktować rząd w sposób wprost proporcjonalny do zaistniałej sytuacji.



Komentarze
Pokaż komentarze (44)